Wysokie ceny ropy naftowej zahamowały w poniedziałek wzrost części europejskich indeksów giełdowych. Powróciły bowiem obawy, że drogie paliwa płynne utrudnią poprawę wyników przedsiębiorstw. Indeksy giełdowe pozostały na najwyższym poziomie od prawie czterech i pół roku, ale wyrażano opinię, że ich wzrost w ostatnich tygodniach mógł być za szybki.
Podczas wczorajszych sesji w odwrocie znalazły się notowania spółek silnie uzależnionych od ropy. Staniały akcje koncernów przemysłu chemicznego BASF i Ciba Specialty Chemicals oraz firmy energetycznej Suez. W ich ślady poszły walory towarzystw lotniczych British Airways i Ryanair. Z innych powodów spadły notowania potentata medialno-telekomunikacyjnego Vivendi Universal - jego sprzedaż w IV kwartale była mniejsza niż przewidywano.
Tymczasem droga ropa windowała do poziomu bliskiego rekordów ceny akcji koncernów naftowych BP i Total. Wśród spółek, których papiery zyskały na atrakcyjności, były też gigant hutniczy Arcelor po odrzuceniu oferty przejęcia złożonej przez Mittal Steel, oraz Fiat - dzięki zyskowi, który osiągnął po 17 miesiącach strat ponoszonych samochodową część koncernu. Największy, aż 18-proc. wzrost notowań uzyskała sieć sklepów muzycznych i księgarni HMV Group, której zakupem zainteresowana jest firma inwestycyjna Permira Advisers. FT-SE 100 spadł o 0,12%, a CAC-40 o 0,4%. DAX zyskał 0,22%.
Na Wall Street chętnie inwestowano w walory koncernu paliwowego Exxon Mobil, który osiągnął w IV kwartale rekordowy zysk. Powodzeniem cieszyły się też akcje dostawcy usług dla przemysłu naftowego Halliburton, dodatnio ocenionego przez UBS i Citigroup.
Zgoda władz na sprzedaż nowego leku pobudziła zwyżkę notowań Pfeizera, natomiast piąta z rzędu strata kwartalna zachęciła inwestorów do wyprzedaży walorów firmy Eastman Kodak.