Reklama

Filar z RPP: Inflacja pozostanie w I kw. na niskich poziomach z IV kw. 2005

Warszawa, 01.02.2006 (ISB) - Inflacja w I kw. 2006 roku pozostanie na poziomie bliskim IV kwartału 2005 roku, potem zacznie rosnąć, by osiągnąć cel inflacyjny w wysokości 2,5% w połowie 2007 i ustabilizować się na tym poziomie, uważa członek Rady Polityki Pieniężnej (RPP) Dariusz Filar. W październiku 2005 roku inflacja konsumencka wyniosła 1,6% r/r, w listopadzie spadła do 1,0%, a w grudniu do 0,7%.

Publikacja: 01.02.2006 09:27

"Inflacja będzie wciąż bardzo niska przez bieżący kwartał, zbliżona do tej, jaką obserwowaliśmy w czwartym kwartale roku ub., następnie zacznie wzrastać tak, żeby w połowie roku 2007 znaleźć się na poziomie celu i ustabilizować się na tym poziomie. 2,5% to jest cel, na który rada jest nastawiona" - powiedział Filar w środowym wywiadzie dla radia PiN.

Opublikowana w środę rano projekcja banku centralnego przewiduje, że - przy braku zmian wysokości stóp procentowych - inflacja pozostanie poniżej celu inflacyjnego do końca pierwszego kwartału 2007 roku. Z 50-proc. prawdopodobieństwem inflacja utrzyma się w przedziale 0,5-2,3% w IV kw. 2006 roku wobec 1,0-3,1% w projekcji sierpniowej; 1,1-3,6% w IV kw. 2007 roku wobec 1,2-4,1% oraz 0,8-3,9% w IV kw. 2008 roku.

"Projekcja pokazuje jedną bardzo ważną rzecz. W okresie, w którym decyzje rady oddziaływają najmocniej, a więc w perspektywie sześciu kwartałów, inflacja - gdyby stopa nie została zmieniona - wynosiłaby 2,1-2,2%, czyli byłaby nieznacznie poniżej celu inflacyjnego w połowie roku 2007 i właśnie ta mała furtka, która się pojawiła w roku 2007, pozwoliła nam wczoraj na obniżenie stóp" - powiedział w środę Filar.

Członek rady podkreślił, że stopy procentowe są obecnie niższe w Polsce (główna stopa obniżona we wtorek do 4,25%) niż w Stanach Zjednoczonych (od wtorku: 4,50%).

"Stopy w Polsce są od wczoraj niższe niż stopy w Stanach Zjednoczonych. Ja myślę, że to jest historyczne wydarzenie" - powiedział Filar.

Reklama
Reklama

Główna stopa w Wielkiej Brytanii wynosi także 4,50%, zaś w strefie euro - 2,25%.

"Stopy eurolandu są wciąż niższe - 2,25% - tylko chciałbym zwrócić uwagę, że wszystkie prognozy dla eurolandu mówią, że do końca roku to będzie 3,00%, a może nawet 3,25%" - powiedział członek rady. Filar nie wyklucza, że 28 marca, amerykański Fed - na pierwszym posiedzeniu pod przewodnictwem Bena Bernanke?a - jeszcze raz podniesie stopy procentowe.

Członek RPP podtrzymał wyrażoną we wtorkowym komunikacie rady opinię, że silny złoty - wraz z niską inflacją - przyczynił się do decyzji o stopach.

"Są podstawy do tego, żeby oczekiwać, iż kurs będzie się łagodnie umacniał, tzn. patrząc długookresowo. Natomiast nie powinnyśmy pozostawać pod zbyt mocną presją wahań krótkookresowych, dlatego że one mogą dawać mało wróżb na temat tego, co będzie się działo w przyszłości" - zastrzegł jednak Filar.

Filar zwrócił też uwagę na zagrożenie dla inflacji ze strony rynku pracy.

"Działamy w warunkach niepewności, obserwujemy szereg zjawisk, w tym bardzo ważne zjawisko roku 2005, jakim jest wzrost miejsc pracy w gospodarce polskiej. [...] Po roku 2003, w którym liczba miejsc pracy w sektorze przedsiębiorstw spadała, 2004, w którym w zasadzie nie działo się nic pozytywnego, w 2005 roku przybyło ponad 100 tys. miejsc pracy" - powiedział.

Reklama
Reklama

Wzrost wynagrodzeń w czwartym kwartale 2005 roku, nawet po wyeliminowaniu nagród specjalnych, był znacznie lepszy pod tym względem niż poprzednie dziewięć miesięcy, dodał. (ISB)

tom/dag

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama