"Inflacja będzie wciąż bardzo niska przez bieżący kwartał, zbliżona do tej, jaką obserwowaliśmy w czwartym kwartale roku ub., następnie zacznie wzrastać tak, żeby w połowie roku 2007 znaleźć się na poziomie celu i ustabilizować się na tym poziomie. 2,5% to jest cel, na który rada jest nastawiona" - powiedział Filar w środowym wywiadzie dla radia PiN.
Opublikowana w środę rano projekcja banku centralnego przewiduje, że - przy braku zmian wysokości stóp procentowych - inflacja pozostanie poniżej celu inflacyjnego do końca pierwszego kwartału 2007 roku. Z 50-proc. prawdopodobieństwem inflacja utrzyma się w przedziale 0,5-2,3% w IV kw. 2006 roku wobec 1,0-3,1% w projekcji sierpniowej; 1,1-3,6% w IV kw. 2007 roku wobec 1,2-4,1% oraz 0,8-3,9% w IV kw. 2008 roku.
"Projekcja pokazuje jedną bardzo ważną rzecz. W okresie, w którym decyzje rady oddziaływają najmocniej, a więc w perspektywie sześciu kwartałów, inflacja - gdyby stopa nie została zmieniona - wynosiłaby 2,1-2,2%, czyli byłaby nieznacznie poniżej celu inflacyjnego w połowie roku 2007 i właśnie ta mała furtka, która się pojawiła w roku 2007, pozwoliła nam wczoraj na obniżenie stóp" - powiedział w środę Filar.
Członek rady podkreślił, że stopy procentowe są obecnie niższe w Polsce (główna stopa obniżona we wtorek do 4,25%) niż w Stanach Zjednoczonych (od wtorku: 4,50%).
"Stopy w Polsce są od wczoraj niższe niż stopy w Stanach Zjednoczonych. Ja myślę, że to jest historyczne wydarzenie" - powiedział Filar.