Styczeń dał małym funduszom szanse na odegranie się na największych OFE, które w 2005 roku miały najlepsze wyniki. W ubiegłym miesiącu duzi uplasowali się na dalszych pozycjach. Za to na czele znalazły się same "maluchy".
Najwięcej w ubiegłym miesiącu zarobił OFE Pekao - 4,19%. Drugi wynik uzyskał OFE Dom (3,95%), a trzeci - Polsat (3,72%). Pod względem wielkości aktywów są to najmniejsze fundusze na rynku. Z kolei najlepszy z czwórki gigantów (mających największe aktywa), OFE ING Nationale-Nederlanden, zarobił 2,88%, czyli niewiele ponad średnią. Pozostała trójka nie dała rady pokonać średniej, a największy fundusz, OFE Commercial Union, uzyskał najgorszy wynik w styczniu. Jego jednostka zdrożała o 2,17%.
Dominacja małych bierze się z sytuacji na rynku. Te fundusze inwestują sporo w małe i średnie spółki. A właśnie one w styczniu dały najwięcej zarobić. WIRR wzrósł prawie o 26%, a MIDWIG - o 21%. Ta minihossa małych firm podciągnęła wyniki najmniejszych OFE. Z kolei duże fundusze, aby zarobić, muszą inwestować stosunkowo duże kwoty i zwykle lokują je w największe spółki warszawskiego parkietu. Ale te - względem mniejszych - wypadły słabo. WIG20 zyskał "tylko" 5,6%. Duże OFE mogły uzyskać jeszcze gorszy wynik, bo miały sporo pieniędzy ulokowanych w akcjach KGHM. A ta spółka miesiąc zakończyła spektakularną przeceną o 12,6%.