Jedynym właścicielem spółki Kaučuk jest czeski Unipetrol, który z kolei należy w 63% do Orlenu. Płocki koncern w drugiej połowie ub.r. dokonał przeglądu swoich aktywów w Czechach i wytypował kilka, które nie pasują mu do koncepcji biznesowej. Jedną z tych firm jest właśnie Kaučuk. Dlatego też pod koniec stycznia Unipetrol ogłosił, że szuka zainteresowanych kupnem tego przedsiębiorstwa. Wczoraj minął
termin składania wstępnych ofert zakupu firmy, która jest jedynym w Czechach producentem syntetycznego i płynnego kauczuku.
Jednocześnie Orlen - jak podał czeski serwis internetowy euro.cz - wystosował do 26 inwestorów branżowych i finansowych zaproszenie do składania ofert zakupu Kaučuku. Adresatami były m.in. dwie spółki notowane na warszawskiej giełdzie: oświęcimskie Dwory i budapeszteński BorsodChem.
Firma z Oświęcimia już kilka miesięcy temu interesowała się możliwością przejęcia Kaučuku. Można się więc było spodziewać, że teraz złoży ofetę.
Przedstawiciele węgierskiej spółki nie chcieli nam powiedzieć, czy starają się kupić czeską firmę. Zdaniem analityków, BorsodChem z pewnością jest wśród zainteresowanych przejęciem Kaučuku.