Drugi NFI płaci 11,25 zł za akcję (wczorajszy kurs 10,45 zł), NFI Progress 20 zł (17,3 zł), a NFI im. E. Kwiatkowskiego 30 zł (26,2 zł). Oferowane ceny zdecydowanie przekraczają bieżące kursy, co oznacza, że redukcja zapisów jest nieunikniona. Co więcej, na wezwania odpowie Supernova Capital (należy do Macieja Wandzla, Macieja Zientary i Artura Cąkały) i zależna od niej Supernova Management. Dziś oba podmioty posiadają łącznie 81% akcji "Dwójki", 84% Progressu oraz 89% "Kwiatkowskiego". Akcje funduszy odsprzeda też giełdowy FAM Technika Odlewnicza, która kilka dni temu kupiła je 1,2 mln zł. Czy będą ogłaszane kolejne wezwania? - Na dziś nie planujemy żadnych działań w tym zakresie - poinformował Artur Cąkała, prezes zarządu Supernovej Management.

Akcje do umorzenia

Drugi NFI zobowiązał się nabyć ponad 1,4 mln własnych akcji, stanowiących 10,3% kapitału. NFI Progress zamierza kupić prawie 818 tys. walorów (6,9% kapitału), a NFI im. E. Kwiatkowskiego - ponad 923 tys. papierów, czyli 7,8% kapitału. Skupione w wezwaniach akcje zostaną umorzone. Na początku roku na walnych zgromadzeniach zgodę na buy back dali akcjonariusze wszystkich trzech funduszy. Dostały prawo zakupu walorów w drodze wezwania, jak i tzw. transakcjach bezpośrednich. Ceny w obu przypadkach miały być takie same. - Zakupy bezpośrednie zostały już dokonane od Supernovej Capital i Supernovej Management. Teraz czekamy na zakończenie wezwania - powiedział A. Cąkała.

Co dalej z NFI?

Zgodnie z przyjętą przez Supernovą Management strategią, cały majątek "Dwójki", Progressu i "Kwiatkowskiego" ma być zarządzany przez jeden fundusz. Możliwe są dwa rozwiązania. - Zarządzane przez nas NFI zostaną połączone w jeden podmiot albo dwa z nich sprzedamy. Zbycie funduszy poprzedzi przeniesienie ich majątku na NFI, którym nadal będziemy chcieli zarządzać - stwierdził prezes Cąkała. Dodał, że w przypadku realizacji drugiego scenariusza, głównym atutem sprzedawanych funduszy będzie posiadany przez nie status spółki giełdowej.