Reklama

"Bycza" impreza

Mimo że na wręczanych przez PARKIET statuetkach są byk i niedźwiedź, charakter wyróżnienia oraz nastroje podczas wczorajszej gali były wyłącznie "bycze".

Publikacja: 09.02.2006 07:39

Dobrych nastrojów nie przyćmiły nawet spadki głównych indeksów GPW - na głównym ekranie Sali Notowań Giełdy Papierów Wartościowych nie było kursów ani wykresów - królowały wizerunki statuetek: przyznawanych już po raz dwunasty "Byków i niedźwiedzi" oraz po raz pierwszy - "Złotych portfeli".

 

 

Radosna atmosfera nikogo nie dziwiła. Wszak mamy za sobą bardzo udany 2005 rok. - Tego typu impreza, zorganizowana przez Gazetę Giełdy PARKIET, wieńcząca najlepszy rok w historii giełdy, jest jak najbardziej zasadna. Możemy być dumni z ubiegłorocznych osiągnięć - stwierdził prezes GPW Wiesław Rozłucki, gospodarz wczorajszej gali "Byków i niedźwiedzi". - Musimy pamiętać, że ojców tych sukcesów jest wielu - dodał.

Korzystając z okazji, zaapelował do przedstawicieli rządu: To, że rząd chce prywatyzować spółki poprzez giełdę, nie budzi chyba żadnych wątpliwości i bardzo mnie cieszy. Z niepokojem jednak śledzę, że za wieloma zapowiedziami nie idą konkretne terminy. Mam nadzieję, że rząd będzie kontynuować prywatyzację. Apeluję, podejmujcie rozsądne decyzje, ale patrząc na zegarek.

Reklama
Reklama

Ani Cezary Mech, wiceminister finansów, ani Andrzej Kaczmarek, wiceminister gospodarki, nie odnieśli się wprost do słów szefa GPW. C. Mech stwierdził jednakże: Rząd będzie popierał wszelkie inicjatywy, zmierzające do rozwoju rynku kapitałowego. Co się za tym kryje? Zdaniem wiceministra, m.in. integracja nadzorów nad rynkami finansowymi (zwolennicy stworzenia supernadzoru zapewne byli jednak w mniejszości podczas wczorajszej gali).

 

 

Witold Pochmara, wiceprzewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, niejako kontynuując wątek rozpoczęty przez szefa giełdy, dodał, że wielu było nie tylko ojców, ale i beneficjentów wspomnianych sukcesów. Wskazywał, że zadowolonych z 2005 roku może być wiele spółek notowanych na GPW - z coraz lepszych rezultatów i możliwości pozyskania kapitału. Radowali się również inwestorzy - okazji do ponadprzeciętnego zarobku nie brakowało. Cieszyła się giełda i brokerzy - z rosnącej rzeszy inwestorów, napędzających obroty, i rosnącej liczby firm giełdowych. Cieszyli się analitycy - liczba czytelników ich raportów rosła. Powody do zadowolenia miały też instytucje, aktywnie pomnażające nasze oszczędności na giełdzie. - Aktywa zgromadzone przez TFI powiększyły się w 2005 roku o ponad 20 mld zł - przypomniał W. Pochmara.

Istotnie wzrosła grupa firm, osób i instytucji, które w ubiegłym roku odnotowały sukcesy. Zwiększyła się tym samym liczba chętnych do otrzymania nagrody przyznawanej przez PARKIET. Jednak liczba statuetek "Byka i niedźwiedzia" wzrosła zaledwie o jedną (zdecydowaliśmy się przyznać nagrodę specjalną za najwyższą jakość relacji inwestorskich). Rosnące grono pretendentów do otrzymania "byczo-niedźwiedziego" wyróżnienia sprawia, że wzrasta prestiż przyznawanych przez nas nagród. Niewątpliwie znalezienie się w wąskim gronie nominowanych również może napawać dumą. Krzysztof Jedlak, redaktor naczelny PARKIETU, prowadzący uroczystość, zaznaczył: Za zwycięzców uważamy również wszystkich nominowanych, gdyż wyróżniali się pozytywnie na tle całego rynku. Mówiąc krótko, zostawili konkurencję w tyle. Podobnie nasze wyróżnienia odebrali zaproszeni goście. - Mimo stosunkowo krótkiego stażu giełdowego, nasze wyniki i pozostałe osiągnięcia zostały zauważone. To dla nas z pewnością powód do zadowolenia - powiedział Przemysław Szkudlarczyk, wiceprezes PBG, spółki nominowanej w kategorii najlepiej zarządzanego przedsiębiorstwa w 2005 roku. - Działamy na bardzo perspektywicznym rynku. Planujemy niemal podwojenie przychodów. Za rok być może uda nam się wywalczyć statuetkę - dodał.

 

Reklama
Reklama

 

Nagrody PARKIETU ośmieliły laureatów do składania, poza podziękowaniami, również obietnic i deklaracji. Nagrodzeni są świadomi, że znalezienie się na liście zdobywców to nie jedynie wyróżnienie. I nie chodzi tylko o to, że statuetka "Byka i niedźwiedzia" "jest naprawdę ciężka" - jak zauważyła Katarzyna Zajdel-Kurowska, główny ekonomista Banku Handlowego (laureatka w kategorii Ekonomista 2005 roku). Nagroda również zobowiązuje. - Wiemy, że przyznanie statuetki TVN (w kategorii spółki o najwyższych standardach ładu korporacyjnego - przyp. red.) jest udzieleniem nam kredytu zaufania. Takiego kredytu naszej stacji udzielili już telewidzowie, i się nie zawiedli. Zrobimy wszystko, aby nie zawieść też inwestorów - stwierdził Marek Szafarz, szef marketingu w TVN. - Mam nadzieję, że i w tym roku sprostamy pokładanym w nas nadziejom - mówił Piotr Stępniak, prezes Getinu Holding.

Nasze statuetki niektórych wręcz rozochociły. - To naprawdę prestiżowe wyróżnienie. Otrzymaliśmy je za imponujący wzrost notowań. Mam nadzieję, że pokażemy inwestorom, że równie imponująco mogą rosnąć nasze zyski - w tym roku trzydziestokrotnie, a w przyszłym roku nawet mogą być 100-krotnie wyższe - stwierdził Janusz Konopka, przewodniczący rady nadzorczej Ganta, nie bacząc na srogie spojrzenie przysłuchującego się tej deklaracji reprezentanta KPWiG.

 

 

Optymizm towarzyszący uroczystości skłonił ponadto jej uczestników do składania życzeń. Niektóre były kierowane do wszystkich: - Chcielibyśmy, aby jak najwięcej polskich złotych znalazło się w "Złotych portfelach" - stwierdził Andrzej Kaczmarek, wręczający przyznawane po raz pierwszy nagrody dla zarządzających, których fundusze dystansowały konkurencję pod względem stopy zwrotu. - Zarządzam funduszem gotówkowym (z założenia najmniej ryzykownym, ale i o ograniczonej rentowności - przyp. red.). Czasem mówi się, że gotówka jest królem. Chciałbym, aby gotówka królowała na naszym rynku jak najpóźniej albo w ogóle - życzył Bogdan Jacaszek, zarządzający Wartą Gamma, najlepszym funduszem gotówkowym 2005 roku.

Reklama
Reklama

Niektóre, mniej skromne, życzenia trafiały do węższego grona odbiorców: - Życzę naszym klientom, abyśmy w przyszłym roku znowu zdobyli tę nagrodę - powiedział Krzysztof Grzegorek, prezes BZ WBK AIB TFI, laureata "Byka i niedźwiedzia" w kategorii najlepszego TFI.

Zdjęcia: Andrzej Cynka

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama