Ani Cezary Mech, wiceminister finansów, ani Andrzej Kaczmarek, wiceminister gospodarki, nie odnieśli się wprost do słów szefa GPW. C. Mech stwierdził jednakże: Rząd będzie popierał wszelkie inicjatywy, zmierzające do rozwoju rynku kapitałowego. Co się za tym kryje? Zdaniem wiceministra, m.in. integracja nadzorów nad rynkami finansowymi (zwolennicy stworzenia supernadzoru zapewne byli jednak w mniejszości podczas wczorajszej gali).
Witold Pochmara, wiceprzewodniczący Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, niejako kontynuując wątek rozpoczęty przez szefa giełdy, dodał, że wielu było nie tylko ojców, ale i beneficjentów wspomnianych sukcesów. Wskazywał, że zadowolonych z 2005 roku może być wiele spółek notowanych na GPW - z coraz lepszych rezultatów i możliwości pozyskania kapitału. Radowali się również inwestorzy - okazji do ponadprzeciętnego zarobku nie brakowało. Cieszyła się giełda i brokerzy - z rosnącej rzeszy inwestorów, napędzających obroty, i rosnącej liczby firm giełdowych. Cieszyli się analitycy - liczba czytelników ich raportów rosła. Powody do zadowolenia miały też instytucje, aktywnie pomnażające nasze oszczędności na giełdzie. - Aktywa zgromadzone przez TFI powiększyły się w 2005 roku o ponad 20 mld zł - przypomniał W. Pochmara.
Istotnie wzrosła grupa firm, osób i instytucji, które w ubiegłym roku odnotowały sukcesy. Zwiększyła się tym samym liczba chętnych do otrzymania nagrody przyznawanej przez PARKIET. Jednak liczba statuetek "Byka i niedźwiedzia" wzrosła zaledwie o jedną (zdecydowaliśmy się przyznać nagrodę specjalną za najwyższą jakość relacji inwestorskich). Rosnące grono pretendentów do otrzymania "byczo-niedźwiedziego" wyróżnienia sprawia, że wzrasta prestiż przyznawanych przez nas nagród. Niewątpliwie znalezienie się w wąskim gronie nominowanych również może napawać dumą. Krzysztof Jedlak, redaktor naczelny PARKIETU, prowadzący uroczystość, zaznaczył: Za zwycięzców uważamy również wszystkich nominowanych, gdyż wyróżniali się pozytywnie na tle całego rynku. Mówiąc krótko, zostawili konkurencję w tyle. Podobnie nasze wyróżnienia odebrali zaproszeni goście. - Mimo stosunkowo krótkiego stażu giełdowego, nasze wyniki i pozostałe osiągnięcia zostały zauważone. To dla nas z pewnością powód do zadowolenia - powiedział Przemysław Szkudlarczyk, wiceprezes PBG, spółki nominowanej w kategorii najlepiej zarządzanego przedsiębiorstwa w 2005 roku. - Działamy na bardzo perspektywicznym rynku. Planujemy niemal podwojenie przychodów. Za rok być może uda nam się wywalczyć statuetkę - dodał.