LOT zarobił z działalności podstawowej 92,3 mln zł netto. Po uwzględnieniu odroczonego podatku zysk netto wyniósł 89 mln zł. Rok wcześniej przewoźnik miał 78,1 mln zł straty. Obroty wyniosły 2,77 mld zł, czyli 4,9% mniej niż w 2004 r. Dzięki wydzieleniu działalności czarterowej do spółki zależnej Centralwings, koszty działalności przedsiębiorstwa zmniejszyły się o 10,5%, do 2,68 mld zł.
- Dodatni wynik finansowy w minionym roku nie oznacza, że spółka zrealizowała wszystkie zakładane cele. Pogorszeniu uległy np. wskaźniki regularności i punktualności, mające bezpośredni wpływ na ocenę produktu przez klientów - przyznaje Tomasz Kopoczyński, p.o. prezesa.
W spółce przygotowywana jest strategia działania na lata 2006-2010. W poniedziałek rada nadzorcza przesłucha kandydatów na stanowisko prezesa zarządu.
LOT zrealizował o ponad 11% więcej przewozów na połączeniach dalekiego zasięgu. - Największy wzrost liczby pasażerów odnotowaliśmy w rejsach do USA i Kanady. W połączeniach średniodystansowych, gdzie najbardziej konkurujemy z tanimi liniami, wzrost przewozów był znacznie mniejszy i wyniósł 1% - mówi Tomasz Kopoczyński.
Jego zdaniem, przedsiębiorstwo musi poprawić ofertę, żeby utrzymać udział w rynku. Według Urzędu Lotnictwa Cywilnego, w zeszłym roku LOT obsłużył 43% z ponad 10,3 mln pasażerów, korzystających z polskich lotnisk. Tani przewoźnicy przewieźli 31%, w tym 12% Wizz Air. Resztę udziałów miały Lufthansa, SkyEurope, easyJet, Ryanair i zależny od LOT-u Centralwings.