"Poza tym zmiany są bardziej kosmetyczne i nie zlikwidują całkowicie dużych obciążeń podatkowych" - czytamy w opinii analityków.
Analitycy Banku BPH szacują, że dla sfinansowania cięć podatkowych zaproponowanych przez wicepremier i minister finansów Zytę Gilowską, trzeba będzie albo obniżyć wydatki, albo podnieść inne podatki.
"Jeśli wziąć pod uwagę powtórzoną przez minister Gilowską deklarację, że deficyt nie będzie przekraczać 30 mld zł, to rząd musi gdzieś obniżyć wydatki (np. w sferze socjalnej) albo będzie musiał podnieść inne podatki aby wprowadzić deklarowane zmiany" - napisali w raporcie analitycy rynku finansowego Banku BPH.
Zdaniem analityków Raiffeisen Banku, propozycja zmian podatkowych jest cały czas niekompletna.
"Odnosimy wrażenie, że wciąż brakuje ?kropki nad i? w postaci długofalowej wizji zmian" - napisali analitycy Raiffeisena.