Reklama

Jutrzenka przejmie Kaliszankę

Jeszcze w tym roku Jutrzenka połączy się z Kaliszanką tworząc jedną firmę - zapewnia Jan Kolański, prezes obu spółek i ich największy akcjonariusz. Na razie nie zdradza szczegółów.

Publikacja: 18.02.2006 06:23

Ostatnio w holdingu Ziołopeksu, kontrolowanym przez rodzinę Kolańskich, doszło do dwóch znaczących przejęć. Najpierw pod koniec 2004 r. Jutrzenka, w której Ziołopex ma ponad 51% akcji, odkupiła od Nestle Polska poznańską Goplanę. Została częścią Jutrzenki. Następnie w lipcu 2005 r. sam Ziołopex przejął Fabrykę Pieczywa Cukierniczego Kaliszanka, producenta m.in. znanych wafli "Grzesiek". Później Kaliszanka kupiła w dwóch transakcjach pakietowych nieco ponad 3% akcji Jutrzenki.

Jednak ważniejsze dla zacieśnienia działań między Jutrzenką i Kaliszanką była podpisana w zeszłym roku umowa, dotycząca przejęcia dystrybucji wyrobów Kaliszanki przez Jutrzenkę. Umowa skonstruowana jest tak, że Jutrzenka kupuje wszystkie wyroby Kaliszanki za ustaloną cenę z upustem i rozprowadza je wykorzystując własną sieć handlową oraz udzielając wsparcia marketingowego. Ile zarabia na tym Jutrzenka nie wiadomo, bo marża objęta jest tajemnicą handlową. Jednak, jak zapewnia dyrektor finansowy Jutrzenki Bohdan Stankiewicz, marża pokrywa koszty, które ponosi bydgoska spółka.

Prace nad konsolidacją

w toku

Jednak Stankiewicz zdaje sobie sprawę, że taki układ może rodzić podejrzenia dotyczące choćby niejasnych relacji finansowych. Jak w przypadku, gdy Jutrzenka buduje centrum logistyczne, które finansuje z własnych pieniędzy, a które ma służyć obu spółkom. Jego koszt to 25 mln zł. - Centrum ruszy pod koniec roku, kiedy prawdopodobnie spółki będą już połączone, bo właśnie takich dwuznaczności chcielibyśmy uniknąć. Dla inwestorów najlepsza jest jasna i prosta formuła działania - tłumaczy B. Stankiewicz.

Reklama
Reklama

Poza tym działanie dwóch spółek generuje koszty, których można by uniknąć, gdyby doszło do połączenia. - Oczywiście przy zachowaniu odrębności marek, z których każda ma wartość rynkową i marketingową - dodaje B. Stankiewicz.

Podobnego zdania jest Jan Kolański, który jest prezesem zarówno Ziołopeksu, jak i obu spółek cukierniczych. Do tego wraz z rodziną ich największym udziałowcem i akcjonariuszem. - Jesteśmy mocno zaangażowani w proces konsolidacji Jutrzenki i Kaliszanki i chcemy go szybko zakończyć - twierdzi J. Kolański. Wybrana jest firma doradcza, która ma określić, jaki sposób połączenia będzie najbardziej korzystny dla obu spółek i akcjonariuszy. Szczegóły poznamy za 3-4 tygodnie. Zdaniem Kolańskiego, do czasu pełnego połączenia nieuniknione są fluktuacje kursu akcji Jutrzenki, który w ostatnim czasie mocno się wahał. Od marca do końca grudnia 2005 r. wzrósł o ponad 100%. Jednak od początku tego roku stracił 31%.

Sceptyczni analitycy

Zdaniem Doroty Puchlew, analityk BDM PKO BP, inwestorom ciężko będzie się dopatrywać korzyści z połączenia Kalisznki i Jutrzenki. - Przyłączenie Goplany spowodowało, że Jutrzenka zaczęła osiągać gorsze wyniki i mogą być obawy, że ta sytuacja się powtórzy - mówi Puchlew. Jednak w dłuższym okresie połączenie może okazać się dobrym posunięciem, o ile uda się wykorzystać efekt synergii. - Dla inwestorów ważne jest również, by spółka podawała bardziej konkretne dane niż do tej pory, w ogóle prowadziła lepszą politykę informacyjną i stała się bardziej transparentna - dodaje Puchlew.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama