Reklama

Gilowska: Wydatki państwa można by obniżyć o 0,8-1,0% w stos. do PKB

Warszawa, 21.02.2006 (ISB) - W celu naprawy finansów publicznych wydatki budżetu państwa mogłyby być ucięte o od 0,8% do 1,0% w odniesieniu do Produktu Krajowego Brutto (PKB), uważa wicepremier i minister finansów Zyta Gilowska. Byłoby idealnie, gdyby udało się ograniczyć wydatki budżetu państwa odniesione w relacji do PKB od 0,8 do 1 %" - powiedziała Gilowska w radiu PiN. Zdaniem minister, ten poziom jest trudny do osiągnięcia.

Publikacja: 21.02.2006 10:51

"Czy to się powiedzie? Mam wątpliwości, bo posłowie bardzo dużo naobiecywali - dubeltowe becikowe czy dodatkowe pomoce socjalne dla rolników" - powiedziała Gilowska.

Wicepremier ocenia, że oszczędności w wydatkach trzeba szukać wszędzie.

"Sądzę, że w projekcie budżetu na 2006 rok trzeba poszukiwać oszczędności absolutnie wszędzie. Drobne kwoty zaoszczędzane w różnych miejscach dają sporą kwotę na wyjściu" - powiedziała minister Gilowska.

Minister ocenia również, że obniżenie stawek podatku PIT jest jedynie "efekciarskie".

"Osobiście uważam, że schodzenie z samymi stawkami w podatku PIT jest efektowne ale efekciarskie, nie efektywne. Efektywne jest stopniowe zmniejszanie zarówno kosztów ubezpieczeń społecznych, takich jak, zaproponowane przez Ministerstwo, obniżenie stawki rentowej o 3% i jednocześnie schodzenie ze stawkami podatku PIT" - powiedziała wicepremier Gilowska.

Reklama
Reklama

Gilowska ocenia, że stawki podatkowe 18% i 32% są nadal realne do wdrożenia.

"Naturalnie, że stawki 18 i 32% są realne do wdrożenia. Propozycja zmian w podatkach sprzed 10 dni idzie jeszcze dalej. Po obniżeniu składki rentowej oraz odmrożeniu progów faktyczne stawki wynoszą ok. 17%, w zależności od tego, o jakich podatnikach mówimy" - powiedziała minister finansów.

Dodała jednak, że "stawki 32% nie ruszamy dlatego, że dla ?średniaków? oznaczałoby to wzrost z 30% do 32%".

"Jeżeli istnieje potrzeba budowy solidarnego państwa, to trzeba czekać na cierpliwość najzamożniejszych. Moim zdaniem, muszą poczekać dwa lata" - powiedziała Gilowska.

Według niej, nie potrzeba specjalnych warunków gospodarczych, by spełnić warunek obniżenia stawki 32%.

"Nie musi się wydarzyć żaden cud gospodarczy. Niech będzie to, co teraz zakładamy czyli wzrost ok. 5 proc, niska inflacja i poprawiająca się koniunktura w Unii Europejskiej" - powiedziała minister Gilowska. (ISB)

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama