"Mamy sporo pytań do regulatora. Nie wiemy na przykład, jak dokładnie interpretować niektóre propozycje" - stwierdził Wancer.
GINB przesłał do Związku Banków Polskich (ZBP) oraz do banków projekt przepisów ograniczających możliwości udzielania walutowych kredytów hipotecznych. Proponowane zmiany mają doprowadzić do sytuacji, w której banki będą udzielały kredyty mieszkaniowe tylko w złotówkach, a finansowanie kredytami będzie wynosiło do 70% wartości inwestycji. Bank, który będzie chciał udzielić kredytu na kwotę wyższą, będzie musiał mieć za każdą złotówkę kredytu udzielonego ponad 70% "zarezerwowaną" złotówkę w kapitale własnym.
"Gdyby przepisy weszły w życie w proponowanym kształcie, niektóre banki, by móc zabezpieczyć akcję kredytową, musiałyby mieć o 100% kapitału więcej niż obecnie, inne potrzebowałyby go o 50-70% więcej" - uważa prezes Banku BPH.
ZBP ma przedstawić swoją opinię w tej sprawie 3 marca. Jak powiedział w ub. tygodniu prezes ZBP Krzysztof Pietraszkiewicz, związek jest ustosunkowany do propozycji GINB przychylnie.
"Każda restrykcja wpływa na rynek ujemnie, a zatem konsekwencje obowiązywania projektu GINB będą dla rynku raczej negatywne. Banki sprzedadzą zapewne mniej kredytów hipotecznych. Na pewno natomiast żeby zapełnić lukę w ofercie zaproponują klientom nowe produkty" - zauważył prezes BPH.