Reklama

Deficyt wciąż za wysoki

Komisja Europejska chce zwrócić Polsce uwagę, że nasz kraj za słabo przykłada się do obniżki deficytu budżetowego. Rząd broni się, mówiąc, że nadmierny deficyt to wina KE. Nie chce ona bowiem zgodzić się na łagodniejsze traktowanie polskich funduszy emerytalnych.

Publikacja: 25.02.2006 06:58

Komisja Europejska wkrótce oceni polski program konwergencji, czyli dokument, w którym nasz kraj pokazuje, jak chce obniżyć deficyt budżetowy poniżej 3% PKB. Wstępna ocena KE nie jest pozytywna dla Polski.

Komisja zwraca uwagę, że nasz kraj w 2007 roku nie będzie miał deficytu poniżej 3% PKB. Rzeczywiście, w programie polski rząd zapisał, że o ile w roku 2005 budżet spełnił kryterium długu i będzie je nadal spełniać w roku bieżącym, to w przyszłym nie uda się utrzymać niedoboru na wymaganym poziomie.

Komisja zwraca też uwagę, że walkę z nadmiernym deficytem utrudnia sytuacja w Sejmie.

- Obecna sytuacja polityczna (rząd jest mniejszościowy) nie sprzyja wprowadzaniu środków zmierzających do ograniczenia deficytu budżetowego i osiągnięcia długoterminowej stabilizacji finansów publicznych - napisała Komisja w projekcie oceny polskiego programu konwergencji.

Jednak o skali niezadowolenia Komisji świadczy fakt, że zapowiada ona zintensyfikowanie wobec Polski procedur, związanych z nadmiernym deficytem. Te "procedury" mogą zakończyć się nawet poważnymi karami, liczonymi jako odsetek polskiego PKB.

Reklama
Reklama

Rząd odpowiada, że nadmierny deficyt to wynik niechęci instytucji europejskich do pozytywnego spojrzenia na polską reformę emerytalną.

- Spór dotyczy klasyfikacji pieniędzy, które trafiają do funduszy emerytalnych - powiedział w piątek Kazimierz Marcinkiewicz.

Nasz kraj chce, aby OFE były traktowane jako część finansów publicznych. Wówczas pieniądze, jakie wypływają z ZUS-u do funduszy, byłyby traktowane jako element rozliczeń wewnętrznych, a nie wydatek, który powiększa deficyt. Obecnie OFE są uznawane za część finansów publicznych - i właśnie dlatego w 2005 r. deficyt był niższy niż 3% PKB (podobnie ma być w tym roku). Ale od 2007 roku zasady traktowania się zmieniają. OFE przestaną być częścią finansów publicznych, a nasz kraj będzie miał prawo do odliczenia tylko niewielkiej części transferów do OFE. I to jest właśnie powód, dla którego w dokumentach przesłanych do KE rząd poinformował o spodziewanym wzroście deficytu ponad poziom 3% PKB.

- W związku z tym, że do reformy emerytalno-rentowej przystępują inne kraje, jesteśmy przekonani, że uda się zmienić stanowisko Komisji w sprawie klasyfikacji OFE - powiedział premier.

Reuters

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama