Największy w kraju producent telewizyjny ATM Grupa (liczy, że ma 15% tortu wartego 450-500 mln zł), zarobił w ubiegłym roku na czysto 9,44 mln zł. Wraz ze spółkami zależnymi - jako grupa - więcej, bo 11,8 mln zł, czyli o 35,6% więcej niż w 2004 roku. Jeszcze więcej wzrosły przychody grupy, bo o 38% mln zł, do 72,7 mln zł.
W ten sposób z rocznym wyprzedzeniem producent wypełnił prognozy, które w 2003 roku przygotował oferujący akcje spółki - DM Millennium (teraz w radzie nadzorczej ATM zasiada ówczesny pracownik biura Michał Kowalczewski). Zarząd firmy nie zgłaszał uwag do szacunków DM Millennium. Wczoraj zakomunikował dziennikarzom, że wchodząc na giełdę ATM Grupa miała wewnętrzny plan, zakładający potrojenie zysku netto i podwojenie przychodów do końca 2006 r., a stało się to już w 2005 roku.
Będą prognozy
Nie ujawniono szacunków na kolejne lata. Paweł Tobiasz, członek zarządu odpowiedzialny za finanse, nie wykluczył jednak, że w tym roku spółka opublikuje prognozy.
Na razie przedstawiciele ATM Grupy obiecali, że grupa utrzyma tempo wzrostu finansowych parametrów "tradycyjnej" działalności. Zakładając, że dotyczy to zarówno przychodów, jak i zysku netto można liczyć, z grubsza, że 2006 r. wrocławski producent zanotuje ok. 100 mln zł przychodów i 16 mln zł zysku.