Reklama

Dwa światy Tras Inturu

Może się okazać, że jest inwestor który posiada pakiet kontrolny. A nikt o nim nic nie wie, gdyż ten chowa się w mroku.

Publikacja: 11.03.2006 07:45

Notowana na giełdzie spółka Tras Intur opublikowała - dwa dni temu - komunikat o tym, iż pan Marek Grzona posiada akcje spółki zapewniające 7,7 proc głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy spółki. Komunikat niepozorny - codziennie ukazuje się kilka podobnych. Wyjątkowo zdarza się, że jest ich kilkanaście. Najczęściej w szczególnych sytuacjach tuż przed końcem roku podatkowego, kiedy firmy przeprowadzają różne interesujące operacje księgowe. Ale nie wydarzyło się tym razem nic podobnego.

Nie ma znaczenia także to, że był to akurat Tras Intur. O tej firmie można napisać książkę, lub serię dobrych ekonomicznych reportaży śledczych. Wystarczy przypomnieć, że pod koniec 2003 roku akcje spółki, która wówczas nazywała się Tras Tychy, kosztowały ponad 35 złotych. Później nastąpiła seria katastrof, w wyniku których walory są warte mniej niż 10% tej ceny.

Komunikat jest interesujący z zupełnie innego powodu. Ale od początku. W listopadzie 2005 roku spółka przeprowadziła emisję akcji serii I i J. Seria I skierowana była do jednego inwestora - prezesa zarządu Jana Mazura. Serię J objęło 27 inwestorów. Emisja przeprowadzona została już "pod rządami" trzech nowych ustaw regulujących funkcjonowanie rynku kapitałowego, które zastąpiły starą ustawę o publicznym obrocie. Dzięki temu nie każda emisja przeprowadzana przez spółkę publiczną (to pojęcie oznacza teraz co innego) musi mieć charakter oferty publicznej. W szczególności może to być oferta skierowana do mniej niż 100 inwestorów.

Podwyższenie kapitału zakładowego firmy zarejestrowane zostało 18 listopada 2005 roku. Wprowadzenie akcji serii I i J do obrotu giełdowego nie było jednak możliwe bez zatwierdzenia przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd prospektu emisyjnego. KPWiG zatwierdziła go 28 lutego bieżącego roku. Kolejnym krokiem była przyjęcie tych papierów do Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, co stało się 6 marca. Teraz - na 15 marca - planowane jest wprowadzenie akcji serii I i J do obrotu giełdowego i ich asymilacja z już notowanymi papierami.

Wróćmy do komunikatu. Jego sens jest następujący: do spółki wpłynęło pismo jej akcjonariusza który informuje, że dysponuje pakietem 7,7% jej akcji. Samo pismo zostało złożone w spółce w związku z tym, iż akcje którymi ów akcjonariusz dysponuje zarejestrowane zostały w KDPW.

Reklama
Reklama

Przyjęty przez akcjonariusza i podtrzymany przez spółkę w przesłanym komunikacie tok rozumowania oznacza rzecz następującą. Gdyby Tras Intur nie wprowadzał teraz swoich akcji serii J do obrotu giełdowego, inwestorzy nie dowiedzieliby się, kto jest znacznym akcjonariuszem firmy. Dwa światy - inwestorzy wiedzą, kto posiada akcje serii A-H oraz serii I (ale tylko dlatego, że ta była skierowana do prezesa spółki). Nie wiedzą zaś nic o tym, kto posiada serię J. Idąc dalej - gdyby spółka emitowała kolejne akcje w ofertach prywatnych lub skierowanych do inwestorów kwalifikowanych - mogłoby się okazać, że jest inwestor który posiada pakiet kontrolny. A nikt o nim nic nie wie, gdyż ten chowa się w mroku. Powyższe rozumowanie jest jednak niezgodne z ustawą - spółka publiczna to taka, w której co najmniej jedna seria akcji została zdematerializowana i jest przedmiotem publicznego obrotu.

Nie wiemy kiedy pan Marek Grzona nabył pakiet akcji zapewniających mu 7,7% w ogólnej liczbie głosów. Czy znalazł się już w grupie 27 inwestorów, którzy obejmowali akcje serii J, czy też później powiększał swój pakiet? Niezależnie od tego, informacja o posiadanej przez niego liczbie akcji powinna zostać przekazana spółce niezwłocznie.

Możliwy jest jeszcze inny scenariusz. Cały posiadany pakiet akcji stanowiły papiery objęte bezpośrednio w emisji. Wówczas wiedzę o tak dużym akcjonariuszu miała zarówno spółka, jak i przeprowadzające ofertę biuro maklerskie. Później zaś te same podmioty sporządziły prospekt emisyjny, który zatwierdzony został przez KPWiG, W prospekcie nie są wymienieni żadni znaczący udziałowcy za wyjątkiem prezesa zarządu.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama