Notowana na giełdzie spółka Tras Intur opublikowała - dwa dni temu - komunikat o tym, iż pan Marek Grzona posiada akcje spółki zapewniające 7,7 proc głosów na walnym zgromadzeniu akcjonariuszy spółki. Komunikat niepozorny - codziennie ukazuje się kilka podobnych. Wyjątkowo zdarza się, że jest ich kilkanaście. Najczęściej w szczególnych sytuacjach tuż przed końcem roku podatkowego, kiedy firmy przeprowadzają różne interesujące operacje księgowe. Ale nie wydarzyło się tym razem nic podobnego.
Nie ma znaczenia także to, że był to akurat Tras Intur. O tej firmie można napisać książkę, lub serię dobrych ekonomicznych reportaży śledczych. Wystarczy przypomnieć, że pod koniec 2003 roku akcje spółki, która wówczas nazywała się Tras Tychy, kosztowały ponad 35 złotych. Później nastąpiła seria katastrof, w wyniku których walory są warte mniej niż 10% tej ceny.
Komunikat jest interesujący z zupełnie innego powodu. Ale od początku. W listopadzie 2005 roku spółka przeprowadziła emisję akcji serii I i J. Seria I skierowana była do jednego inwestora - prezesa zarządu Jana Mazura. Serię J objęło 27 inwestorów. Emisja przeprowadzona została już "pod rządami" trzech nowych ustaw regulujących funkcjonowanie rynku kapitałowego, które zastąpiły starą ustawę o publicznym obrocie. Dzięki temu nie każda emisja przeprowadzana przez spółkę publiczną (to pojęcie oznacza teraz co innego) musi mieć charakter oferty publicznej. W szczególności może to być oferta skierowana do mniej niż 100 inwestorów.
Podwyższenie kapitału zakładowego firmy zarejestrowane zostało 18 listopada 2005 roku. Wprowadzenie akcji serii I i J do obrotu giełdowego nie było jednak możliwe bez zatwierdzenia przez Komisję Papierów Wartościowych i Giełd prospektu emisyjnego. KPWiG zatwierdziła go 28 lutego bieżącego roku. Kolejnym krokiem była przyjęcie tych papierów do Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, co stało się 6 marca. Teraz - na 15 marca - planowane jest wprowadzenie akcji serii I i J do obrotu giełdowego i ich asymilacja z już notowanymi papierami.
Wróćmy do komunikatu. Jego sens jest następujący: do spółki wpłynęło pismo jej akcjonariusza który informuje, że dysponuje pakietem 7,7% jej akcji. Samo pismo zostało złożone w spółce w związku z tym, iż akcje którymi ów akcjonariusz dysponuje zarejestrowane zostały w KDPW.