Trwająca od trzech godzin wyprzedaż polskiej waluty to w głównej mierze efekt wyprzedaży przez zagranicznych inwestorów, którzy w ten sposób reagują na wzrost rentowności amerykańskich obligacji. Potwierdzają to rozmowy z dealerami, ale przede wszystkim potwierdza to zachowanie innych walut regionu (np. węgierski funt traci w podobnej skali co złoty), czy też rozpoczęte przed dwoma kwadransami silniejsze spadki indeksu WIG20.
Proces osłabienia złotego tylko częściowo może być pochodną zgłoszonego w niedzielę przez posłów Prawa i Sprawiedliwości wniosku o powołanie komisji śledczej mającej na celu zbadania prawidłowości działania m.in. prezesa NBP i KNB.
Rodzimi gracze są już odporni na zawirowania polityczne, do jakich z dużą częstotliwością dochodzi od ostatnich wyborów. Natomiast za granicą zamieszanie wokół prezesa Narodowego Banku Polskiego jeszcze nie odbiło się szerokim echem, stąd też jeszcze nie funkcjonuje w świadomości zagranicznych graczy.
(ISB/ WGI)