Analityk Flawiusz Pawluk, w raporcie z 13 marca (wczoraj kurs wzrósł o 1,8 proc., do 115 zł) wskazał, że skonsolidowany wynik netto Grupy Kęty w tym roku obniży się w większym stopniu niż spodziewa się zarząd spółki. Ten przewiduje spadek o 9 proc., do 80 mln zł, a specjalista DM BZ WBK prognozuje, że wynik wyniesie 76 mln zł (z uwzględnieniem niedawno kupionego Aluprofu).
F. Pawluk podkreśla, że największy wpływ na zysk będą miały relacja EUR/USD, ceny aluminium oraz skutki pożaru w wydziale materiałów giętkich. Uważa, że pierwsze półrocze przyniesie koncentrację tych negatywnych czynników i istotny spadek wyników Kęt. Ze spodziewanych 20 mln zł utraconych zysków operacyjnych wywołanych pożarem, połowa będzie uwzględniona w pierwszym kwartale. Dlatego analityk spodziewa się spadku zysku netto spółki w tym okresie do 3-7 mln zł z 17,4 mln zł w zeszłym roku. Drugie półrocze przyniesie dwucyfrowy wzrost zysków operacyjnych w stosunku do poprzedniego roku. Flawiusz Pawluk zwraca uwagę, że przy cenie akcji 118 zł Grupa Kęty jest notowana z 15-proc. premią w stosunku do zagranicznych, porównywalnych spółek.