Trwają Mistrzostwa Polski Inwestorów. Na co gracze powinni zwrócić uwagę, żeby wygrać?
Ważne jest - szczególnie ostatnio - to, co się dzieje w skali globalnej. Pierwszorzędne znaczenie mają stopy procentowe, szczególnie amerykańskie i japońskie, gdyż to one wyznaczają trendy średnioterminowe. Stopy w USA wzrosły w ciągu ostatnich 18 miesięcy z 1 do 4,5 proc, a spodziewane są kolejne podwyżki. Oczekuje się też pierwszej od szesnastu lat podwyżki oficjalnych stóp procentowych w Japonii. Drugim ważnym czynnikiem są ceny surowców - ropy naftowej i miedzi. Nie zapominajmy, że aktualna korekta zaczęła się właśnie od spółek surowcowych. Po trzecie, należy monitorować ruchy inwestorów, zwłaszcza zagranicznych. Ich wpływ na koniunkturę na naszym rynku kapitałowym jest obecnie decydujący.
Który z instrumentów daje większe szanse na wygraną - akcje czy kontrakty?
Przede wszystkim należy pamiętać, żeby nie wrzucać wszystkich jaj do jednego koszyka, chociaż z dywersyfikacją portfela inwestycyjnego też nie można przesadzać. Niewątpliwie dynamika zmian kursów akcji jest z reguły niższa niż w przypadku kontraktów, stąd i zyski z nich mogą być mniejsze. Poza tym akcje to instrument o charakterze długoterminowym, a wszystko wskazuje na to, że giełdę czekają dalsze spadki. Z kolei kontrakty mają charakter bardziej agresywny i zdecydowanie krótkoterminowy. Zmiany ich cen są zazwyczaj silniejsze, do tego wykorzystywany jest mechanizm dźwigni finansowej. Dlatego można je porównać do broni obosiecznej - mogą przynieść kolosalny zarobek, ale i bolesną stratę. Kontrakty lepiej sprawdzają się też na rynku spadkowym, z którym mieliśmy ostatnio do czynienia na giełdzie. Minusem jest jednak to, że wymagają ciągłego śledzenia zmian kursów. Zatem żeby wygrać, trzeba być agresywnym, grać głównie - ale nie wyłącznie - na kontraktach i stale obserwować rynek.
Mistrzostwa trwają już dwa tygodnie. Lider rankingu powiększył w tym czasie swój majątek o 113 proc. Czy taki wynik robi wrażenie?