Resort finansów wystawił wczoraj na sprzedaż obligacje pięcioletnie. Analitycy dość ostrożnie prognozowali wyniki przetargu. Oczekiwali średniej rentowności przekraczającej 4,6 proc., a niektórzy nawet 4,7 proc. Tymczasem ostatecznie ukształtowała się ona na poziomie 4,571 proc.
Resort sprzedał całą pulę papierów o wartości 1,8 mld zł. Jak na warunki rynkowe, była to niewielka oferta. Jednak cieszyła się zaskakująco dużym zainteresowaniem. Inwestorzy zgłosili chęć zakupu obligacji za prawie 5,2 mld zł.
- Przed przetargiem nie było takich oczekiwań, choć rynek się umacniał - przyznał Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Bank Polska.
Jednak potem emocje na rynku nieco opadły. Resort finansów, chcąc wykorzystać dobrą koniunkturę, ogłosił dodatkowy przetarg. Chciał sprzedać papiery za 360 mln zł, ale chętnych znalazł tylko na 80 mln zł.
Zdaniem analityków, dobry wynik wczorajszej aukcji to wynik generalnej poprawy nastrojów. - Widać odreagowanie na rynkach wschodzących - powiedział Tomasz Zdyb, analityk Banku Pekao. - Najpierw objęło ono inne kraje, teraz - z opóźnieniem - dotarło do naszego regionu. Jednak - jego zdaniem - ta "odwilż" może być krótkotrwała.