Za 3 lata pierwszym członkom OFE zaczną przysługiwać świadczenia emerytalne. Na początku będzie to kilka tysięcy osób rocznie, ale w perspektywie dziesięciu lat liczba osób pobierających świadczenia z nowego systemu będzie rosła w sposób lawinowy. Tymczasem nie ma jeszcze ustawy, określającej zasady wypłaty emerytur w nowym systemie.

- Aby obniżyć koszty wypłaty, możemy wykorzystać istniejące już systemy. Oznaczałoby to powierzenie obsługi wypłat ZUS-owi - stwierdza Agnieszka Chłoń-Domińczak, dyrektor departamentu analiz ekonomicznych i prognoz w resorcie pracy i polityki społecznej. Zdaniem ministerstwa, skoro ZUS będzie wypłacać emerytury z I filaru, może również przekazywać drugą część świadczenia. Będzie równocześnie potrącał składkę zdrowotną i podatek.

- ZUS, który mamy teraz, nie jest tą samą instytucją, którą mieliśmy w 1998 roku. Nie stał w miejscu wobec zmiany technologicznej, która nastąpiła wokół niego - odpowiada A. Chłoń-Domińczak na wątpliwości dotyczące zdolności obsługi tak dużej operacji.

Na roli kasjera i wypłacaniu środków może się skończyć rola ZUS-u. Jest kilka propozycji odnośnie do tego, co dalej będzie działo się z pieniędzmi emerytów. Jedna z nich mówi, że zarządzaniem środkami zajmą się podmioty prywatne. W chwili przejścia członków OFE na emeryturę środki zgromadzone na ich kontach zostaną przekazane w ręce innych podmiotów, które dalej będą zarządzać ich kapitałem. Najprawdopodobniej zajmą się tym instytucje ubezpieczeniowe ze względu na ich doświadczenie w określaniu ryzyka, związanego z wypłatą świadczeń.