- Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Przykro mi, ale nie mogę komentować. Gdy podpiszemy kontrakt, to w stosownym terminie przekażemy komunikat na GPW - powiedział Marek Brejwo, prezes Remaku.
Z naszych informacji wynika, że to dzisiaj firma podpisze kontrakt z inwestorem, czyli miastem Opole. Spółka jako generalny wykonawca za prace wodno-kanalizacyjne otrzyma 117 mln zł. Pod koniec grudnia Remak wygrał przetarg na podobne roboty za 64 mln zł. W sumie firma osiągnie więc 181 mln zł z obu zleceń. Oznacza to, że w ciągu dwóch lat tylko z tych dwóch przetargów zanotuje swoją półtoraroczną sprzedaż.
Remak nie będzie wykonywać żadnych prac. Koordynuje działania podwykonawców i dostanie za to odpowiednie wynagrodzenie. Przez firmę przepłynie też całość kwoty z obu kontraktów. Ile Remak może na wodociągach zarobić netto? Z naszych informacji wynika, że ok. 5-6 mln zł.
Spółka podpisuje też kontrakty o mniejszej wartości, na prace w swoim core businessie - remontach i montażu instalacji w energetyce. Ma nadzieję pozyskać znacznie większe umowy.- Liczymy na prace w Elektrowni Łagisza, gdzie możemy montować kocioł o mocy 460 MW. Ta inwestycja ma się zacząć już w kwietniu. W przypadku podpisania kontraktu, my na plac budowy wejdziemy jednak później. Cały czas pracujemy w Pątnowie II. Z tej budowy w tym roku powinniśmy mieć ok. 20 mln zł. Co ważne, przy tej inwestycji nie ma już zastojów płatniczych - stwierdził Marek Brejwo. Jego zdaniem, przy już podpisanych kontraktach ten rok powinien być co najmniej przyzwoity. Prawie na pewno rekordowa będzie sprzedaż (w 2005 r. wyniosła 135 mln zł).
Spółka cały czas przygotowuje się do prac w Niemczech. Najszybciej rozpocznie się budowa dwóch bloków energetycznych w Neurath (2,2 tys. MW). W dalszej kolejności Remak liczy na następne zlecenia w sześciu elektrowniach, w których mają być zainstalowane ponad 3 tys. MW.