W grudniu 2005 r. dyrektorem generalnym Poczty został Zbigniew Niezgoda. W marcu tego roku złożył w Sejmie krytyczny "Raport otwarcia". Dokument ukazuje stan, w jakim zastał przedsiębiorstwo po swoim poprzedniku Tadeuszu Bartkowiaku. Z informacji od posłów wynika, że opisano w nim chaos powstały po przekształceniu struktury firmy z terenowej na biznesową we wrześniu ub.r. (powołano wówczas szereg centrów usług).

Wczoraj Z. Niezgoda przedstawił posłom program naprawczy. Zakłada on redukcję liczby jednostek organizacyjnych i rezygnację z niepotrzebnych inwestycji. Na pełną strategię Poczty trzeba jeszcze poczekać. - Będzie gotowa za kilka miesięcy - mówi rzecznik Poczty Radosław Kazimierski. W przyszłości operator zakłada m.in. zmianę formy prawnej. Ale rząd ma przyjąć projekt ustawy o komercjalizacji państwowego przedsiębiorstwa dopiero pod koniec br.

Dlaczego posiedzenie komisji utajniono? - Nie chcemy, aby konkurencja dowiedziała się o problemach i planach Poczty - mówi wiceprzewodniczący komisji Antoni Mężydło (PiS). - Raport pokazuje szczegółowe dane handlowe i biznesowe, które nie powinny być dostępne dla całego rynku - dodaje rzecznik Poczty Radosław Kazimierski. - Konkuruje z nami już około 100 firm - podkreśla. Od kilku lat przedsiębiorstwo systematycznie traci udziały w rynku, m.in. na rzecz firm kurierskich.

Wstępne wyniki finansowe Poczty za 2005 r. wskazują na zysk netto w wysokości 268,4 mln zł, przy 6,1 mld zł przychodów. Dla porównania, rok wcześniej operator zarobił 101 mln zł netto, przy 6,5 mld zł przychodów.