Specjalista DI BRE Banku zwraca uwagę, że w ostatnim czasie ComputerLand nie miał najlepszej passy. Kurs spadł ze 120 do 90 zł, czyli o jedną czwartą.
Zdaniem A. Lisa, reakcja graczy była przesadzona. Uważa, że ten rok dla ComputerLandu zapowiada się obiecująco. Portfel zamówień firmy ma wartość ponad 400 mln zł i jest o 33 proc. większy niż w analogicznym okresie 2005 r. Pokrywa również 43 proc. przychodów prognozowanych przez DI BRE Bank na cały 2006 r.
Jak twierdzi analityk, przy stabilnych przychodach z sektorów telekomunikacyjnego i finansowego motorem wzrostu ComputerLandu w 2006 r. będzie sektor administracji i utilities (użyteczności publicznej). Spółka, jak zauważa A. Lis, ma silną pozycję w obu segmentach rynku i powinien okazać się beneficjentem tego trendu.
Według DI BRE Banku, sprzedaż skonsolidowana giełdowej firmy w 2006 r. powinna być o 7,3 proc. większa niż w 2005 r. i wynieść 921 mln zł. Ponad 300 mln zł wpływów "zapewnią" instytucje finansowe. Wkład sektora publicznego sięgnie 200 mln zł. Prognoza nie uwzględnia wpływu zapowiadanych akwizycji. ComputerLand przygląda się kilkudziesięciu mniejszym firmom. Chce sfinalizować kilka przejęć, a łączny budżet akwizycji może sięgnąć nawet 70 mln zł (w 2005 r. było to 60 mln zł).
Prognozowany zysk netto ComputerLandu w br. ma wynieść 42 mln zł (o 380 proc. większy niż w 2005 r). Spory wkład w taki rezultat będą mieć przeprowadzone w styczniu i lutym br. operacje przedterminowego wykupu 6,2 tys. sztuk obligacji zamiennych.