Sektor finansowy reprezentuje ponad 40 proc. kapitalizacji całego rynku - wśród 20. największych spółek, aż 11. to przedstawiciele tej branży. Akcje firm finansowych charakteryzują się największą płynnością, stabilnością, a przede wszystkim największym zaufaniem wśród inwestorów. Przez wielu sektor finansowy jest uważany za lokomotywę rynku i wizytówkę warszawskiej giełdy. Ma to uzasadnienie w statystykach, które wskazują, że ponad 35 proc. zysku, który wypracowały firmy giełdowe w 2005 r., przypada na spółki finansowe (stanowią one tylko niewiele ponad 10 proc. wszystkich przedsiębiorstw notowanych na GPW).
Szczególne przypadki
Piętno na naszym zestawieniu odcisnęła hossa na rynku nieruchomości. W ścisłej czołówce znalazły się dwie spółki, które działają w tym obszarze - rozdzieliły spółki czysto finansowe. Ponadprzeciętnymi wskaźnikami wykazały się GTC (osiągnął najlepszą marżę operacyjną) i Echo (bardzo dobra rentowność i dynamika zysku).
Pod względem stopy zwrotu - kategorii, która najmocniej rozgrzewa wyobraźnię graczy giełdowych - najlepszą spółką roku 2005 był Gant. Firma, której jednym ze znaczących udziałowców - i chyba jednocześnie jednym z jej największych ówczesnych atutów - była Elżbieta Sjoeblom, która pozwoliła zarobić inwestorom 25--krotność zainwestowanych pieniędzy. Patrząc na fundamentalne wskaźniki tej spółki, można się przekonać, że był to przykład spekulacyjnego wzrostu, opartego na opiniach, a nie faktach.
Pod względem dynamiki przychodów, pierwsze miejsce zajął Getin, który ze wzrostem prawie 160 proc. zdeklasował rywali. Dynamizm, z jakim rozwija się ta spółka przez ostatnie lata, znalazł swoje odzwierciedlenie w rosnącej cenie akcji - umożliwił podwojenie wartości zainwestowanych pieniędzy w 2005 r.