Za dalszym wzrostem ceny miedzi przemawia również trwający obecnie strajk w meksykańskiej kopalni miedzi oraz ostatnia rewizja planu operacyjnego ogłoszona przez Newmont Mining, właściciela kilku kopalń w Indonezji. Analitycy przypominają również, że początek nowego kwartału sprzyja z reguły wzrostowi popytu na metale. "W przyszłym tygodniu będziemy świadkami nowej alokacji funduszy (...) - wszyscy tego oczekują" - podkreślił jeden z dealerów na Londyńskiej Giełdzie Metali (LME). "Dlatego nie spodziewam się znaczącego spadku ceny miedzi w ciągu najbliższych kilku dni" - dodał. Kluczowa dla nastrojów na rynku metalu może się także okazać dzisiejsza decyzja amerykańskiego banku centralnego oraz towarzyszący jej komunikat władz monetarnych USA. Zdaniem analityków Fed po raz 15. z rzędu zdecyduje się dziś podnieść stopy funduszy federalnych o 25 punktów bazowych. Główna stopa procentowa wzrosłaby tym samym do 4,75 procent. O godzinie 12.24 za tonę miedzi płacono 5295,5 dolara, czyli o 29,5 dolara poniżej poniedziałkowego zamknięcia.

((Tłumaczyła: Joanna Radkiewicz; Redagował: Tomasz Krzyżanowski; Reuters Serwis Polski, tel 22 653 9700; [email protected]))