Reklama

Ekspansja w cieniu wrogiej oferty

Arcelor, drugi producent stali na świecie, umacnia się na polskim rynku. Na budowę nowoczesnej walcowni na terenie Huty Warszawa wyda 50 milionów euro. Inwestycja zostanie zakończona w połowie przyszłego roku.

Publikacja: 30.03.2006 08:38

Poza hutą warszawską, kupioną w ubiegłym roku od włoskiej firmy Lucchini, Arcelor ma w Polsce dziesięć jednostek biznesowych, m.in. Silscrap w Bielsku-Białej, Crapex (Kraków), Prekon (Starachowice), Haironville (Głowno). Przejął też Kamę z Sycowa, producenta ogrodzeń.

W 2005 r. zatrudniał łącznie 1145 pracowników, z czego 728 w Warszawie. W ubiegłym roku Arcelor miał w Polsce 680 mln euro przychodów ze sprzedaży, a na naszym rynku zrealizował zakupy za 170 mln euro.

Stawka na budownictwo

Roland Junck, wiceprezes Arcelora, największe nadzieje wiąże z rozwojem budownictwa w Polsce, m.in. dlatego zdecydowano się na połączenie dwóch firm działających w tej branży - Haironville i Prekon. Będą działać pod nazwą Arcelor Construction.

Dla tej branży będzie też produkować nowa walcownia w Warszawie. Razem z istniejącą stalownią będzie tworzyć jeden z najnowocześniejszych i najwydajniejszych zakładów typu minihuty w Europie. W latach 2005-2008 inwestycje w byłej Hucie Warszawa wyniosą 80 mln euro.

Reklama
Reklama

Arcelor, firma działająca w skali globalnej, liczy, że w Polsce uda się jej powtórzyć hiszpańskie doświadczenia. Przewiduje dynamiczny rozwój infrastruktury.

Mittal może skorygować

Korektę do tych zamierzeń może wprowadzić Lakshmi Mittal, właściciel Mittala Steela, światowego lidera pod względem produkcji stali, kontrolującego 70 proc. polskiego rynku.

Mittal chce przejąć Arcelora, a jego akcjonariuszom oferuje 18,6 mld euro w akcjach Mittala Steela i w gotówce. Kierownictwo Arcelora zdecydowanie odrzuciło ofertę hinduskiego biznesmena, bo uważa, że obie firmy zbyt wiele różni. - Wierzymy, że samodzielnie działający Arcelor przyniesie więcej korzyści akcjonariuszom - przekonuje Junck. Atutem Arcelora jest przede wszystkim orientacja na jakość, technologia i zaplecze badawcze. Jednostka badawczo-rozwojowa zatrudnia 1300 inżynierów-naukowców.

O sukcesie bądź porażce Mittala powinni zdecydować akcjonariusze Arcelora. Największym udziałowcem jest Luksemburg, dysponujący 5,6-proc. pakietem papierów. Junck przyznaje, że rozproszenie akcjonariatu to poważny problem. Dlaczego udziałowcy powinni trzymać akcje Arcelora? - zapytał PARKIET. - Niech pan spojrzy na wyniki finansowe - ripostował Roland Junck.

Konsolidacja po swojemu

Reklama
Reklama

Zarząd ma też wpływowych sojuszników. Izba handlowa Luksemburga, gdzie Arcelor ma siedzibę i jest największym pracodawcą prywatnym, postuluje, aby firmy mające w obrocie giełdowym mniej niż 25 proc. akcji za przejmowane spółki płaciły wyłącznie gotówką. Zdaniem Juncka, nie ma to nic wspólnego z ofertą Mittala Steela. Szefem izby jest Michel Wurth, wiceszef Arcelora.

Arcelor, podobnie jak jego największy rywal, uważa, że przyszłością branży jest konsolidacja, ale w tym procesie chce odgrywać samodzielną rolę.

Firma ta powstała cztery lata po połączeniu Usinoru (Francja), Arbedu (Luksemburg) i Aceralii (Hiszpania). Menedżerowie Acelora mają świadomość, jak trudny jest to proces.

Mittal dowie się w kwietniu

Regulator luksemburskiego rynku do połowy kwietnia powinien podjąć decyzję w sprawie oferty Mittala Steela przejęcia kontroli nad Arcelorem - poinformował w New Delhi szef resortu gospodarki Jeannot Krecke. Jeśli Mittal otrzyma zgodę, będzie mógł przedstawić udziałowcom Arcelora ofertę kupna ich akcji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama