Kluczowe pytanie, jakie z pewnością zadaje sobie obecnie wielu inwestorów dotyczy tworzącej się na wykresie WIG20 formacji. Budowana jest ona od początku roku. Generalnie można twierdzić, że jest to układ horyzontalny, choć w ostatnich trzech tygodniach zauważalna jest przewaga niedźwiedzi. Świadczy o tym zarówno fakt, iż dołek z 14 marca wypadł na najniższym poziomie od 3 stycznia, ale także problemy z powrotem w do górnego ograniczenia trendu bocznego (2955 pkt). Aktualnie nie należy wykluczać ani tego, że jest układ zapowiadający kontynuację hossy, ani że tworzy się właśnie formacja odwrotu. Bez względu na kierunek, w którym notowania się wybiją zasięg nowego trendu będzie można szacować na około 200 pkt. Mniej więcej tyle wynosi wysokość obecnej formacji horyzontalnej. Jeżeli więc z trwającego od początku roku pojedynku zwycięsko wyjdą niedźwiedzie, to przecena powinna sięgną 2550 pkt. Przed głębszym spadkiem notowań będzie bronił szczyt z września 2005 r. Pesymistyczny scenariusz zacznie się realizować, gdy przełamana zostanie rozciągająca się od 2727 do 2760 pkt strefa wsparcia.

Najważniejszy opór, który nie pozwala na bicie nowych rekordów indeksu blue chips znajduje się na wysokości 2955 pkt. W krótkim terminie można mówić o przewadze sprzedających i z większym prawdopodobieństwem należy oczekiwać testu wsparcia. Zwiastunem odradzającej się kondycji byków będzie zwyżka ponad 2884 pkt. Na tej wysokości wypadł szczyt sesji z 17 marca. W trakcie ostatnich dni byki próbowały jeszcze raz przełamać ten poziom, ale i ta próba zakończyła się niepowodzeniem.

Większość wskaźników technicznych zachowuje się typowo dla trendu bocznego. Szczególnie zmęczony horyzontem wydaje się system kierunkowy. Wchodzący w jego skład średni indeks ruchu kierunkowego znalazł się wczoraj na najniższym poziomie od grudnia 2004 r. Taki układ przybliża szansę na zakończenie marazmu.

Najniżej od połowy zeszłego roku znajduje się tygodniowy MACD-histogram. Jego obecna wartość to -15 pkt. Dotychczas (w trwającej od 3 lat fali wzrostowej) taki poziom zwiastował koniec korekty.