Wczorajszy dzień na rynku dłużnym zdominowały dwa istotne wydarzenia. Wtorkowa decyzja amerykańskiego Fed oraz pozostawienie stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej na dotychczasowym poziomie. Jeśli chodzi o decyzję Fed, to była ona zgodna z oczekiwaniami, ale rynek został zaskoczony wymową komunikatu po posiedzeniu. Wynika z niego jednoznacznie, że dalsze podwyżki stóp procentowych w USA są tylko kwestią czasu. Wobec takiej perspektywy należy raczej spodziewać się stopniowego odpływu kapitału z rynku polskiego. Tym bardziej że ewentualność dalszych głębszych redukcji stóp w Polsce wydaje się już obecnie mało prawdopodobna. Dla rynku obniżka w kwietniu wydaje się jeszcze możliwa, gdyż publikowana w tym miesiącu "Projekcja inflacyjna NBP" zapewne potwierdzi brak presji inflacyjnej. Zagrożeniem dla takiego scenariusza jest możliwość znaczącego osłabienia złotego w wyniku rozwoju sytuacji na scenie politycznej.
Wydaje się, że obecnie można spodziewać się jeszcze lekkiego wzrostu rentowności na rynku krajowym, jednak w połowie kwietnia możliwy jest powrót do trendu spadkowego dochodowości, wynikający z publikowanych w tym czasie danych makro.