- Chcemy, żeby umowy na wyłączność stanowiły 15 do 20 proc. całości dostaw do końca przyszłego roku. Teraz jest to parę procent - mówi Jerzy Mazgaj, prezes firmy. Podkreśla, że Alma Market będzie specjalizować się w produktach z górnej półki. Umowy na wyłączność dystrybucji ekskluzywnych produktów, które prezes określa jako "pierwsza liga", przyciągną klientów, którzy przy okazji będą również kupować pozostałe produkty.
Firma właśnie podpisała umowę na wyłączną dystrybucję produktów spółki z Frantoio Di Sanp`Agata d`Oneglia di Mela, włoskiego producenta m.in. oliwy, sosów, makaronów. Zapowiada kolejne kontrakty na sprzedaż, m.in. belgijskiej czekolady, włoskiej kawy, francuskich pasztetów.
Spółka zależna Alma Development wyszukuje lokalizacji dla nowych delikatesów Almy w biurowcach i ekskluzywnych dzielnicach. Do końca 2008 roku będzie ich 22. Teraz jest pięć. W tym roku powstaną dwa sklepy, ale w przyszłym już dziesięć. Nowe sklepy będą miały powierzchnię od tysiąca do 3 tys. metrów kwadratowych.
Prezes powiedział, że pierwszy kwartał będzie najlepszy w historii spółki. W całym 2006 roku Alma prognozuje zysk netto na poziomie 13,5 mln zł. Z zeszłym roku grupa zarobiła 11,4 mln zł przy 373 mln zł obrotu. J. Mazgaj podtrzymał również plany zapowiedziane jeszcze w prospekcie. Zgodnie z nimi, sprzedaż detaliczna prowadzona w ramach spółki matki (czyli Alma Market) ma być trzykrotnie wyższa w 2007 r. w stosunku do 2003 r., kiedy wyniosła 154 mln zł. W 2005 r. wyniosła 200 mln zł.
Alma ma spółkę zależną Krakchemię, zajmującą się dystrybucją artykułów chemicznych.