Indeks nastrojów gospodarczych w gospodarstwach domowych i w spółkach w 12 krajach używających euro wzrósł w marcu do 103,5 pkt, ze 102,7 w lutym - poinformowała w piątek Komisja Europejska. Jest to wskaźnik najwyższy od czerwca 2001 r. i wyższy niż przewidywali ekonomiści. Inwestorzy przyjęli ten raport jako kolejny dowód przyspieszenia gospodarczego i umocniło to ich przekonanie, że EBC podniesie w tym roku stopy procentowe trzy razy, a nie dwa, jak uprzednio prognozowano.
Staje się to tym bardziej prawdopodobne, że ceny konsumpcyjne wzrosły w strefie euro w marcu o 2,2 proc. w stosunku do ub.r. - jak podał w piątek w Luksemburgu urząd statystyczny Unii Europejskiej. Już od 14 miesięcy poziom inflacji w tym regionie jest wyższy od 2 proc., będących docelowym progiem dla Europejskiego Banku Centralnego.
Bank podniósł prognozę wzrostu gospodarczego w strefie euro do 2,1 proc., z 1,3 proc. osiągniętego w ub.r. Przedstawiciele EBC wielokrotnie wyrażali obawy, że inflacja może wymknąć się spod kontroli, jeśli stopy nie zostaną podniesione. Inwestorzy spodziewają się, że do końca roku podstawowa stopa będzie wynosiła 3,25 proc. w porównaniu z 2,5 proc. obecnie. JP Morgan oczekuje podwyżki nawet do 3,5 proc. Najbliższe posiedzenie rady EBC odbędzie się w czwartek, ale pierwszej podwyżki analitycy spodziewają się w maju.
Zresztą perspektywy europejskiej gospodarki wcale nie są tak jednoznaczne, jakby to wynikało
z zagregowanych wskaźników. Wprawdzie optymizm producentów był w marcu największy od lutego 2001 r., ale indeks nastrojów konsumentów spadł z maksimum odnotowanego w lutym br. W Niemczech sprzedaż detaliczna była w tym miesiącu o 0,6 proc. mniejsza niż przed rokiem. Mimo wzrostu inwestycji znowu dały tam znać o sobie obawy o skutki coraz wyższych kosztów energii i wciąż utrzymującej się niechęci firm do przyjmowania pracowników.