Organizowane przez PARKIET giełdowe mistrzostwa Polski zaczęły się 1 marca. Zawodnicy mogli się rejestrować do końca miesiąca. By wziąć udział w grze, każdy uczestnik musiał założyć rachunek inwestycyjny w DI BRE Banku i zainwestować prawdziwe 10 tys. zł. Pieniądze można lokować w akcje spółek z WIG20 oraz futures na ten indeks.
Czołówka rankingu Top25 była w marcu bardzo zmienna. Ostatecznie lider w klasyfikacji generalnej - MAGA (Zbigniew Stępień z Wrocławia) - zarobił 17,5 tys. zł. Zwycięstwo przyniosła mu przede wszystkim gra na kontraktach, które wymagają ciągłego śledzenia wahań kursów. Mniej spektakularne, ze względu na jego specyfikę, są wyniki podrankingu akcji. Tutaj zawodnicy mogą sobie pozwolić na mniejsze zaangażowanie w grę. Najlepszym rezultatem jest stopa zwrotu na poziomie 21,5 proc. Zdaniem analityków, wyniki liderów obu rankingów są imponujące. - Tym bardziej, że WIG20 nie miał w marcu wyraźnego trendu - zauważa Marek Samcik, członek zarządu Allianz TFI.
Wypracowane przez graczy zyski znacznie przewyższają rezultaty uzyskane w tym czasie przez fundusze inwestycyjne. W marcu najlepszy wynik osiągnął DWS Top-25 Małych Spółek - dał swoim klientom stopę zwrotu na poziomie 8,36 proc. PARKIETOWI gracze byli zatem skuteczniejsi. Fundusze biorą jednak pod uwagę ryzyko, mają też obowiązek różnicować portfel inwestycyjny. Uczestnicy mistrzostw żeby wygrać, stawiają wszystko na jedną kartę...
Po prostu obserwuję
Rozmowa z BIBAIONA,