"Obecna sytuacja polityczna może być pretekstem. Z pewnością rynek nie przyjmie entuzjastycznie potencjalnego wicepremiera Leppera i nawet, jeśli Zyta Gilowska zostanie w rządzie, trudno sobie wyobrazić dobrą współpracę tych dwóch polityków na dłuższą metę" - dodał.

Jego zdaniem, poniedziałkowa sesja nie zdoła utrzymać się na plusie.

"Chociaż poniedziałkowe spadki powinny być niewielkie. Na głębszą korektę liczyłbym w ciągu tygodnia" - powiedział Koźlarek.

W piątek indeks WIG 20 zyskał 1,81% w stosunku do czwartkowego zamknięcia i doszedł do poziomu 2.974 pkt, ustanawiając rekord wszechczasów. Obroty wyniosły 1,32 mld zł. (ISB)

dag/tom