Reklama

Telekomy pod presją konkurencji

To, że największe polskie telekomy pozostają w tyle za indeksami akcji, nie jest niespodzianką (biorąc pod uwagę podobne tendencje na rynkach w całej Europie). Zachodnie koncerny borykają się z podobnymi problemami, co nasz niedawny monopolista - TP.

Publikacja: 10.04.2006 09:57

Ostatnie trzy lata przyniosły niemal nieprzerwaną hossę na rynkach akcji w Europie. O ile przez pierwsze dwa lata tej tendencji notowania telekomów rosły w tempie rynku, o tyle od jesieni ubiegłego roku pozostają daleko w tyle. W 2005 r. indeks Bloomberg European 500 (obejmujący 500 największych europejskich firm) wzrósł o 21 proc. Tymczasem porównywalny z nim branżowy indeks Bloomberg European Telecommunications nie tylko nie zyskał na wartości, ale zniżkował o 4,3 proc.

Przecena od jesieni

Pod tym względem obecna hossa bardzo różni się od boomu internetowego z lat 1999-2000, kiedy inwestorzy ochoczo kupowali spółki z sektora TMT (technologia, media, telekomunikacja). Tacy potentaci jak Deutsche Telekom, France Telecom czy Telecom Italia są obecnie notowani niżej niż przed rokiem. To przede wszystkim efekt ostatniej przeceny, która trwa już od jesieni.

Tendencje te dotyczą praktycznie wszystkich telekomów w Europie, nie tylko tych o największej kapitalizacji. Prawie żadnej firmie nie udało się pokonać indeksów giełdowych w ciągu ostatnich 12 miesięcy (patrz: tabela). Wyjątkiem jest holenderski KPN. Sporo urosły też notowania greckiego Hellenic (chociaż mniej niż indeks FTSE/ASE20), ale bardzo wysoki C/Z sugeruje, że spółka jest przewartościowana.

Słabe prognozy

Reklama
Reklama

Do jesieni notowania europejskich telekomów utrzymywały się w pobliżu szczytów. Skąd więc takie niekorzystne zmiany? Przyczyną są mało optymistyczne prognozy wyników finansowych. W ubiegłych trzech latach telekomom udawało się powiększać sprzedaż i zyski. Przykładowo: przychody Deutsche Telekom wzrosły w ubiegłym roku o 3 proc., a zysk netto na akcję o 19,1 proc. W przypadku France Telecom wzrost wyniósł odpowiednio 4 proc. i aż 100,8 proc. Nie można powiedzieć, że inwestorzy nie zauważyli tak dużej dynamiki zysków francuskiej spółki. Od dołka w połowie 2004 r. do szczytu w sierpniu 2005 r. kurs podskoczył o ponad jedną trzecią.

Problem polega na tym, że dobre ubiegłoroczne wyniki zostały już dawno zdyskontowane, a wiele wskazuje na to, iż ten rok przyniesie pogorszenie rezultatów europejskich firm telekomunikacyjnych. Tym samym zostałaby przerwana seria wzrostowa zysku netto trwająca od 2003 r. Deutsche Telekom już zapowiedział, że zyski w tym roku mogą być niższe mimo rosnących wciąż przychodów. France Telecom obawia się już nawet spadku przychodów.

Dawni monopoliści na rynku telekomunikacyjnym narzekają przede wszystkim na zaostrzającą się konkurencję. Do niedawna tradycyjne usługi telefonii stacjonarnej wypierała przede wszystkim telefonia komórkowa. Telekomy w pewnym stopniu zabezpieczyły się przed tym, inwestując w sieci komórkowe.

Rynek się nasyca

Okazuje się jednak, że szybki wzrost przychodów z tego segmentu zaczyna nie wystarczać do zrównoważenia utraty klientów w telefonii stacjonarnej. Tradycyjne usługi wypiera już nie tylko telefonia komórkowa, ale także technologie związane z internetem. Analitycy zwracają uwagę, że rynek telefonii komórkowej w Europie Zachodniej zaczyna się nasycać, co oznacza zaostrzającą się konkurencję także w tym segmencie.

W tej sytuacji wielkie telekomy, aby przetrwać na rynku, muszą nieustannie inwestować. A to odbija się na bieżących wynikach. Deutsche Telekom zamierza w tym roku zwiększyć wydatki na marketing i nowe usługi, takie jak zintegrowane produkty telefoniczne, internetowe i telewizyjne.

Reklama
Reklama

Wskaźniki C/Z zachodnich telekomów są na ogół niższe niż w ubiegłych latach. Niekoniecznie oznacza to jednak, że ich akcje są niedowartościowane. Jeszcze w 2002 r. telekomy notowały straty. Wyjście na plus odbyło się stopniowo, co oznaczało, że początkowo C/Z były automatycznie stosunkowo wysokie.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama