Memorandum informacyjne jest dokumentem niezbędnym, by rozpocząć analizę opłacalności zakupu akcji Stoczni Gdańskiej przez Energę. Analiza ta będzie podstawą do podjęcia przez zarząd koncernu decyzji o przystąpieniu do negocjacji i określenia warunków ewentualnej transakcji.

O tym, że zastanawia się nad zakupem stoczni z Gdańska, koncern Energa poinformował na początku marca. Wtedy jej właściciel - Stocznia Gdynia - ogłosiła chęć sprzedaży tej firmy. Firma ta ma ogromne długi (ponad 20 mln zł) z tytułu niezapłaconych rachunków za prąd. Energa liczy więc na to, że przejmie Stocznię Gdańską za długi a następnie sprzeda ja z zyskiem.

Pojawiły się jednak wątpliwości, czy tego typu inwestycja nie zostanie uznana przez Komisję Europejską za niedozwoloną pomoc publiczną. Energa, podobnie jak Stocznia Gdynia, należą do Skarbu Państwa. Przedstawiciele rządu zapowiedzieli wówczas, że przed przeprowadzeniem transakcji zechcą sprawdzić, czy takie obawy są uzasadnione. Wczoraj przedstawiciel KE Energa powiedział, że jego firma wciąż zastanawia się nad zakupem stoczni. - Podtrzymujemy zainteresowanie możliwością zamiany zadłużenia Stoczni Gdynia na akcje Stoczni Gdańskiej - powiedział Waldemar Bartelik, prezes koncernu.