W branżach, za które Pan odpowiada, np. spożywczej czy budowlanej, Skarb Państwa ma bardzo dużo spółek niewielkich, bardzo często w trudnej sytuacji finansowej. Czy ma Pan pomysł, jak rozwiązać ich problemy?
Trzeba mieć jakieś priorytety, bo nie da się wszystkiego zrobić naraz. Przyjąłem, że priorytetem dla mnie będzie rozwiązanie problemów na przykład branży spirytusowej, cukrowej czy uzdrowiskowej. I na tym się teraz koncentruję. Co nie znaczy oczywiście, że o innych zapominam, ale w tej chwili poświęcam im mniej czasu.
Wiele firm, o których mówię, jest w fazie upadłości lub likwidacji. Procesy te trwają nieraz latami. Co zrobić, by je przyspieszyć?
Problem tkwi w polskim prawie, które niestety jest skomplikowane i nie sprzyja sprawnemu i szybkiemu przeprowadzaniu procesu likwidacji czy upadłości. Trzeba coś z tym zrobić i mamy zamiar w miarę naszych możliwości wystąpić z odpowiednimi inicjatywami legislacyjnymi, by te sprawy porządkować. Ale trzeba też pamiętać, że wiele z tych przedsiębiorstw istnieje od kilkudziesięciu lat czy nawet dłużej. Nie jest łatwo taką firmę zamknąć. Poza tym wszędzie tam pracują ludzie, i to pracują nieraz przez całe swoje życie. Nie można o tym zapominać i wyrzucać ludzi ot tak po prostu na bruk. Zwłaszcza że rynek pracy jest, jaki jest.
Parlament przyjął niedawno nowelizację ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji. Zakłada ona skomercjalizowanie wszystkich przedsiębiorstw państwowych. Czy to przyspieszy prywatyzację?