Warszawska firma świadczy kompleksowe usługi dzierżawy szalunków i rusztowań. Jej działalność jest więc ściśle związana z sytuacją w budownictwie. - Tegoroczna zima była dokuczliwa dla naszej branży, ale się nie dajemy - powiedział Andrzej Kozłowski, prezes Baumy. Przyznał jednak, że oczekiwania firmy co do wyników w pierwszym kwartale były bardziej optymistyczne.
Ubiegły rok był dla dzierżawcy rusztowań rekordowy. Przychody Baumy przekroczyły 98 mln zł (wzrost o 20 proc. w porównaniu z 2004 r.), zysk operacyjny sięgnął 25,3 mln zł (wzrost o 101 proc.), a zysk netto 18,2 mln zł (więcej o 69 proc.). Firma sporo zainwestowała, szykując się na tegoroczny boom w budownictwie.
W tym roku Bauma też planuje znaczne inwestycje. Dzięki nim chce umocnić się na rodzimym rynku. Zaciągnęła w tym celu kredyty w dwóch bankach (BPH i Fortis Bank) na łączną sumę 23 mln zł. - Pozyskane fundusze przeznaczymy w całości na zakup środków trwałych - powiedział A. Kozłowski.