Alma Market cieszy się powodzeniem wśród inwestorów. Od początku tego roku jej kurs podwoił się do ponad 50 zł. Spółka, która rozpoczynała od handlu chemikaliami, z sukcesem przechodzi kolejną przemianę. - Przestajemy być "supermarketem" i zaczynamy być "delikatesem" - mówi prezes firmy i jej główny akcjonariusz Jerzy Mazgaj. Spółka buduje sieć sklepów. Pozyskuje kolejne prestiżowe lokalizacje. - Przygotowujemy się do otwarcia dwóch sklepów w tym roku i sześciu w pierwszym kwartale 2007 roku - wylicza Jerzy Mazgaj. Do końca 2008 r. w sieci znajdą się 22 placówki. Teraz jest ich 5. Alma pozyskuje kontrakty na wyłączną dystrybucję ekskluzywnych produktów, które mają przyciągnąć nowych klientów. Do końca przyszłego roku mają zapewnić 15 - 20 proc. całkowitych obrotów. Równocześnie firma wciąż prowadzi hurtową sprzedaż produktów chemicznych w ramach spółki zależnej KrakChemia. Możliwe, że w czwartym kwartale tego roku zadebiutuje na GPW. W tym roku grupa Almy zamierza zarobić 13,5 mln zł, o prawie 20 proc. więcej niż w 2005 r.