Przebicie przez WIG20 okrągłego poziomu 3000 pkt to oczywiście potwierdzenie trendu wzrostowego, ale takie długo wyczekiwane wydarzenia często - kiedy już do nich dojdzie - prowokują do realizacji zysków. Obecnie wszystko zależy od KGHM. WIG20 jeszcze nigdy nie był tak mocno zależny od zmian kursu miedziowego koncernu i od cen samej miedzi. Tymczasem z wykresu KGHM napływają bardzo niepokojące sygnały, świadczące o skrajnym wykupieniu. RSI z 14 sesji jest już blisko 90 pkt. To oznacza, że dotarł do szczytów zanotowanych na przestrzeni ostatnich trzech lat. Za każdym razem tak wysokie odczyty RSI były zapowiedzią silnej korekty w perspektywie nawet kilku sesji. To zgadzałoby się z wnioskami płynącymi z analizy innego, długoterminowego wskaźnika. Odchylenie kursu od średniej z 200 sesji przekroczyło w piątek 80 proc. Wyżej znalazło się tylko dwa razy w historii KGHM - w maju 1999 r. i w styczniu tego roku. W obu przypadkach KGHM czekało dotkliwe, chociaż dość krótkotrwałe załamanie. W styczniu odchylenie sięgnęło 90 proc. Jeżeli przyjmiemy, że punktem docelowym jest właśnie styczniowe maksimum tego wskaźnika, to kurs KGHM może wzrosnąć jeszcze o ok. 10 proc. Tak więc być może tuż po świętach WIG20 zanotuje nowe rekordy, ale później oczekiwałbym kłopotów z kontynuacją zwyżki.

Z uwagi na duże prawdopodobieństwo korekty WIG20 trudno na razie odpowiedzieć na pytanie, czy duże spółki mają szansę na dłużej zdominować cały rynek akcji. Chodzi o to, że cały ubiegły tydzień minął pod znakiem wzrostu siły relatywnej WIG20 względem MIDWIG-u. To dość nowe zjawisko, biorąc pod uwagę, że od października ub.r. duże spółki zachowywały się słabiej niż "średniaki", co skutkowało silnym spadkiem siły relatywnej. Pięć sesji wzrostu tego wskaźnika nie przesądza jeszcze o przełamaniu trendu spadkowego, ale być może nadchodzi nowa faza cyklu w ramach hossy. W pierwszym roku hossy WIG20 i MIDWIG rosły w podobnym tempie. Pierwsza połowa 2004 r. przyniosła wyskok w górę notowań średniaków, później w przewadze znowu były blue chips - aż do października ub.r.