- W tej części świata jest 2750 banków i ciągle jest potencjał do przejęć. Obecność w USA jest dla nas bardzo ważna - zapowiedział prezes BNP Paribas Badouin Prot.

Francuzi mają teraz za Atlantykiem sieć 739 oddziałów i obsługują ok. 4,2 mln otwartych rachunków. Ich placówki są rozsiane po 20 stanach, m.in. w Kalifornii i na Hawajach. Przejęć na rynku w USA B. Prot chce dokonywać za pośrednictwem mającej siedzibę w Honolulu jednostki BancWest.

Celem będą przede wszystkim mniejsze podmioty, takie jak zlokalizowany w Nebrasce bank Commercial Federal, który BNP kupił w czerwcu zeszłego roku za 1,3 mld USD. Prot zapowiedział, że na razie nie będzie dążył do wielkich transakcji, jaką jest np. przejęcie włoskiego Banca Nazionale del Lavoro. Zostało ono uzgodnione w lutym tego roku i będzie kosztować 9 mld euro. Według Prota, BNP może wydać na przejęcia mniej więcej 2 mld euro rocznie. - To tylko wskazówka, bo poszczególne transakcje mogą być mniejsze - podkreślił prezes największego banku we Francji. Od 1999 r. na zakupy banków w Stanach BNP wydał ok. 8,5 mld USD.

Bloomberg