Reklama

W Europie branża rośnie szybko

W Europie Zachodniej akcje spółek informatycznych należą do najlepszych inwestycji. Optymistyczne prognozy ich zysków na ten rok sugerują, że dobra koniunktura w tej branży może się utrzymać. Analitycy nie spodziewają się natomiast szybkiego wzrostu po gigantach informatycznych w USA.

Publikacja: 18.04.2006 08:32

Pod ogólnym pojęciem "branża informatyczna" kryją się spółki o bardzo zróżnicowanym profilu działalności. Na polskiej giełdzie przeważają dwie grupy firm - oferujące usługi informatyczne (IT Services), takie jak integrowanie systemów i doradztwo, oraz spółki produkujące oprogramowanie (Software). Jak wygląda sytuacja i perspektywy ich zagranicznych odpowiedników?

Giganci głównie w USA

Biorąc pod uwagę kapitalizację czołowych spółek informatycznych, Europa pozostaje zdecydowanie w tyle za Stanami Zjednoczonymi. Praktycznie jedyną europejską firmą porównywalną z amerykańskimi gigantami jest niemiecki SAP, który specjalizuje się w dostarczaniu oprogramowania do zarządzania przedsiębiorstwami (m.in. systemy ERP). Pod względem kapitalizacji, SAP od pozostałych europejskich firm informatycznych dzieli jednak przepaść. Kolejna spółka Capgemini ma ponad 10 razy mniejszą wartość rynkową niż SAP. Kapitalizacja pięciu największych europejskich dostawców oprogramowania stanowi zaledwie jedną czwartą wartości amerykańskiego Microsoftu. Dysproporcje w wielkości czołowych firm z Europy i USA widać także w gronie dostawców usług informatycznych.

O ile statystyki te świadczą, że w przeszłości Europa przegapiła wiele szans na dynamiczny rozwój sektora informatycznego, o tyle dla inwestorów niedobór wielkich koncernów niekoniecznie musi stanowić powód do narzekania. Na przestrzeni ostatnich 12 miesięcy średnie firmy (o kapitalizacji rzędu kilku miliardów dolarów) dały zarobić przeciętnie po kilkadziesiąt procent - zarówno w Europie, jak i w USA. Tymczasem średnia stopa zwrotu z akcji pięciu gigantów informatycznych zza oceanu wyniosła zaledwie 4 proc., a nie licząc pokaźnej straty z akcji producenta oprogramowania antywirusowego Symanteca - 10 proc. Widać więc zatem, że akcje gigantów nie muszą wcale przynosić dużych zysków, chociaż i to nie jest regułą, biorąc pod uwagę pokaźną stopę zwrotu z papierów SAP. Potwierdzeniem tych tendencji jest zachowanie indeksów branżowych w ostatnich trzech latach. W USA pozostają one w tyle za szerokim rynkiem (patrz wykresy).

Microsoft stoi w miejscu

Reklama
Reklama

Potentatom na rynku informatycznym grozi w pewnym momencie zastój lub przynajmniej znaczne spowolnienie dotychczasowego szybkiego rozwoju. Najlepiej świadczy o tym przykład Microsoftu. Mimo że w ostatnich 12 miesiącach akcje spółki podrożały o 9 proc., to wciąż kosztują praktycznie tyle samo, co cztery lata temu. Dlaczego inwestorzy dość sceptycznie podchodzą do akcji największej spółki informatycznej świata? Wygląda na to, że Microsoft ma pewien problem ze znalezieniem sposobu na dalszy szybki rozwój. Co prawda sprzedaż i zyski firmy nieustannie rosną, ale jednak dynamika coraz mniej zadowala inwestorów. W roku obrachunkowym 2004/2005 zysk na akcję wzrósł o 6 centów. Tyle samo wyniósł wzrost przed niemal 10 laty (1995/1996). Problem polega na tym, że wówczas owe 6 centów stanowiło zmianę o 40 proc., a w ub.r. było to zaledwie 4,8 proc.

Analitycy przyznają, że podstawowy segment działalności Microsoftu - rynek systemów operacyjnych - dojrzał, co wiąże się też z rosnącą konkurencją. Najpoważniejsze zagrożenie dla Windows - sztandarowego produktu Microsoftu - stanowią systemy operacyjne oparte na tzw. otwartych źródłach (open source). Ich istota polega na tym, że kod źródłowy jest powszechnie dostępny, co oznacza, że można go dowolnie modyfikować. Najpopularniejszym systemem tego rodzaju jest Linux. Stworzenie innego alternatywnego systemu planują też wspólnie rządy Japonii, Chin i Korei Południowej. Narzekają one m.in. na pojawiające się ciągle problemy z zabezpieczeniami Windows. To właśnie jeden z głównych powodów, dla których Microsoft opóźnia wprowadzenie na rynek nowej wersji swojego systemu (Windows Vista).

Część analityków uważa wręcz, że nowe tendencje w rozwoju oprogramowania i obniżenie barier wejścia na rynek doprowadzą do jego większej fragmentacji - nie będzie już miejsca dla monopolistów takich jak Microsoft.

SAP korzysta

na wzroście gospodarczym

Mimo to przykład SAP pokazuje, że wielkie firmy nie są skazane na stagnację. Niemiecki potentat wykazał się umiejętnością przełożenia ożywienia w gospodarce światowej na zyski. Jego ubiegłoroczny wynik netto (prawie 1,5 mld euro) był niemal trzy razy większy niż w 2002 r. Poza tym zyski są zdecydowanie większe nawet w porównaniu z 2000 r., kiedy gospodarka światowa zanotowała szczyt koniunktury przed nadchodzącą recesją. Co ciekawe, SAP w największym stopniu poprawę wyników zawdzięcza popytowi w USA, gdzie uzyskuje już 27,5 proc. całej sprzedaży. W ub.r. sprzedaż SAP w USA wzrosła prawie o jedną czwartą, podczas gdy na rodzimym rynku niemieckim wzrost przychodów spółki był symboliczny - o 1,7 proc. Prognozy na ten rok są optymistyczne - SAP spodziewa się wzrostu przychodów o 13-15 proc. Inwestorzy doceniają szybki rozwój firmy - jej kurs znajduje się na poziomie najwyższym od ponad pięciu lat.

Reklama
Reklama

Niestety, wiele spółek informatycznych - zarówno w Europie, jak i w USA - nie może się pochwalić dodatnimi stopami zwrotu w perspektywie pięciu lat. W czasie hossy internetowej zakończonej na początku 2000 r. inwestorzy podbili kursy wielu firm technologicznych do nieprawdopodobnych poziomów. Mimo że obecnie ich notowania rosną często w dwucyfrowym tempie, to daleko im jeszcze do wycen sprzed załamania w 2000 r. Przykładowo: akcje francuskiego Capgemini są obecnie warte zaledwie 12 proc. tego, co u szczytu hossy internetowej w marcu 2000 r.

Optymistyczne prognozy

Wysokie poziomy kursów wiązały się też z bardzo wysokimi wskaźnikami C/Z. Przykładowo, dla SAP przekraczał on 85. Od tego czasu wyceny powróciły do "przyzwoitych" poziomów. Mimo to tradycyjnie już spółki informatyczne wyceniane są wyżej niż firmy z wielu branż "starej ekonomii". Wskaźniki C/Z rzędu 25-30, to obecnie norma. Nie ma przy tym większych różnic w wycenach dostawców usług informatycznych i producentów oprogramowania.

Najniżej wyceniane są akcje amerykańskich gigantów. Przeciętny C/Z dla czołowej czwórki firm zza oceanu to zaledwie 19,4. Po części wiąże się to z tym, o czym wspominaliśmy powyżej - kursy największych spółek rosną powoli. Czy to oznacza, że są tanie na tle innych spółek? Niekoniecznie. Inwestorzy liczą się po prostu z tym, że gigantom trudniej jest uzyskać wysoką dynamikę przychodów i zysków, a więc nie są skłonni płacić dużo za ich akcje. Po raz kolejny trzeba wspomnieć, że wyjątkiem pod tym względem jest SAP. Jego C/Z należy do najwyższych w Europie.

Przed wzrostem wskaźników C/Z do zbyt wysokich poziomów chroni szybki wzrost zysków w branży. Prognozy analityków są na tyle optymistyczne, że C/Z oparte na przewidywanych zyskach w tym roku są niekiedy znacznie niższe od obecnych C/Z. Zjawisko to widać przede wszystkim w przypadku spółek europejskich. Szczególnie optymistyczne prognozy dotyczą trójki największych dostawców usług - Capgemini, Atos Origin i LogicaCMG. Tymczasem w USA prognozowany wzrost zysków wystarczy raczej do utrzymania obecnych C/Z niż ich radykalnego spadku.

Indeksy branżowe

Reklama
Reklama

Bloomberg Europe Software Index obejmuje 7 czołowych producentów oprogramowania w Europie Zachodniej. Ze względu na ogromną kapitalizację, aż 75 proc. udziału w tym indeksie ma niemiecki SAP. Bloomberg Europe Computer Index jest nieco szerszy - obok producentów oprogramowania uwzględnia też dostawców usług IT oraz producentów sprzętu komputerowego. Spółki z obu wskaźników wchodzą w skład Bloomberg European 500 - indeksu 500 największych spółek giełdowych w Europie. Z kolei amerykański S&P 500 Software Index obejmuje 13 czołowych producentów oprogramowania zza oceanu. S&P 500 Software & Services Index uwzględnia także akcje dostawców usług IT oraz spółek zajmujących się handlem internetowym, tzw. e-commerce.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama