Zgodnie z wcześniejszymi wstępnymi zapowiedziami, nowy prezes Protektora miał być wybrany w tym tygodniu. Teraz ten termin został przesunięty na 9 maja. - Chcemy uczcić w ten sposób Dzień Zwycięstwa - żartuje Witold Jesionowski, przewodniczący rady nadzorczej Protektora i jednocześnie prezes giełdowej Lubawy. Przeprowadzona już została wstępna selekcja. Wybranych zostało kilku potencjalnych kandydatów. Teraz mają poznać firmę. W maju członkowie rady spotkają się z nimi ponownie, aby dokonać ostatecznego wyboru. Na razie spółką kieruje wiceprezes Wincenty Boryco.
Na nową osobę czekają zadania dynamicznego rozwoju Protektora. - Z pewnością część wojskowa zostanie utrzymana. Będziemy też chcieli rozwijać segment butów specjalistycznych - zdradza W. Jesionowski. Jego zdaniem, są teraz brane pod uwagę dwie koncepcje rozwoju. Nie chciał jednak podać więcej szczegółów. - Przedstawimy je pod koniec maja - ucina.
Z pewnością plan rozwoju będzie uwzględniał zacieśnianie współpracy z branżowymi firmami, których właściciele są jednocześnie akcjonariuszami spółki z Lublina. Jest wśród nich Wiesław Wojas (4 proc. kapitału) oraz Piotr Szostak i Mariusz Szymula (11,5 proc. papierów), właściciele MSU z Grudziądza, jednego z większych producentów podeszew. Blisko 10 proc. papierów Protektora ma Lubawa.
Producent obuwia realizuje duże zlecenia dla wojska. Wkrótce może zdobyć kolejne. - W najbliższym czasie zamierzamy zorganizować nowy przetarg na dostawę butów dla wojska - powiedział Sławomir Sieradzki, rzecznik prasowy Agencji Mienia Wojskowego. Nie chciał jednak ujawnić szczegółów zamówienia.
W piątek kurs Protektora utrzymał się na poziomie 31 zł.