Można przy tym zakładać, że w dwóch ostatnich wariantach wydawca "Dziennika" podjąłby dodatkowe działania promocyjne, mające na celu wzmocnienie pozycji nowego tytułu. Równocześnie w każdym z tych wariantów trudno będzie mówić o utrzymaniu status quo przez dłuższy czas.
Co zostało już
zdyskontowane?
Gwałtowna wyprzedaż akcji Agory z ostatnich trzech miesięcy skłania do zastanowienia, jaki wariant inwestorzy uwzględniają w swoich decyzjach. Kurs znalazł się niedawno na najniższym poziomie od połowy 2004 r. W tym okresie na akcję przypadało 10 groszy zysku netto oraz 15 groszy zysku operacyjnego. Teraz jest to odpowiednio 2,2 zł oraz 2,7 zł. Wiadomo już, że w kolejnych kwartałach będzie gorzej. Pytanie jak bardzo? Czy Agora powróci na skraj rentowności działania?
Ten wariant w obecnej sytuacji wydaje się mało prawdopodobny i w tym kontekście reakcje inwestorów wydają się trochę przesadzone. To jednocześnie nie oznacza, że nie można znaleźć ku nim przesłanek. Przyniosły je zarówno wyniki za IV kwartał, jak i również dane dotyczące sprzedaży "Gazety" w dwóch pierwszych miesiącach tego roku. W ostatnich trzech miesiącach minionego roku niższy od spodziewanego był wzrost wpływów reklamowych w dziennikach. Przychody reklamowe "Gazety" poprawiły się jedynie o 2,1 proc. Spadła sprzedaż "Gazety Wyborczej" (przychody ze sprzedaży obniżyły się w IV kwartale o 5,7 proc.), nieudany okazał się projekt "Nowego Dnia" (oznaczał pokaźne koszty). Po okresie, gdy Agora wychodziła z głębokiego dołka, między innymi dzięki poprawie sytuacji na rynku reklamowym oraz zyskom z kolekcji wydawniczych, znów zaczyna mieć kłopoty z rozwojem.
W tym roku warunki funkcjonowania będą trudniejsze. Oprócz rosnącej konkurencji wydawców, która pociągnie za sobą zwiększone wydatki na reklamę i promocję, oczekiwane jest obniżenie tempa wzrostu rynku reklamowego. To może przełożyć się na uzyskiwane ceny. Jednocześnie ze względu na coraz większą rywalizację w segmencie kolekcji wydawniczych i możliwość stopniowego "zmęczenia" odbiorców taką ofertą, trudno oczekiwać na to, że tutaj uda się wypracować lepsze niż w 2005 r. wyniki. W tej sytuacji, trochę przewrotnie, impulsów do zwyżki notowań walorów Agory w tym roku nie będziemy prawdopodobnie upatrywać w poprawie zysków, ale raczej w ograniczonej skali ich spadku.