Belgijska grupa KBC jeszcze przed końcem roku zmniejszy swój udział w Kredyt Banku z 85,5 proc. nawet do 75 proc. - zadeklarował Ronnie Richardson, prezes KB. Zgodnie z decyzją Komisji Nadzoru Bankowego, KBC ma prawo do 75 proc. głosów na walnym zgromadzeniu Kredyt Banku. KBN zalecała Belgom, by zmniejszyli zaangażowanie w polskim banku. O konieczności sprzedaży akcji KB przez KBC pisaliśmy wczoraj.
W jaki sposób inwestor ograniczy udział w KB? - Za wcześnie jeszcze mówić, w jakiej formie się to odbędzie - uciął R. Richardson. Obecnie ten 10-proc. pakiet jest wart prawie 0,5 mld zł.
Możliwość sprzedaży akcji przez KBC i gorsze niż się spodziewano wyniki banku za I kw. doprowadziły do spadku notowań. Kurs obniżył się o 3,7 proc., do 17,05 zł.
Zysk po pierwszych trzech miesiącach KB wyniósł 88 mln zł i był o 6 mln zł niższy niż w analogicznym okresie 2005 r. - Wynik jest gorszy, ale w tym roku korzystaliśmy z niższych odpisów podatkowych. Zysku nie poprawiły też zdarzenia jednorazowe, jak przed rokiem. Natomiast zysk operacyjny był wyższy o 25 proc. w stosunku do pierwszych trzech miesięcy 2005 r. - zwrócił uwagę prezes.
Richardson podtrzymał propozycję wypłatę dywidendy w wysokości 0,22 zł na akcję. W ostatnich latach bank nie wypłacał dywidendy, gdyż albo odnotowywał straty, albo przeznaczał zyski na pokrycie niedoboru z lat ubiegłych. Według Richardsona, zapowiedź wypłaty dywidendy to znak, że zły okres bank ma już za sobą. Czy bank ją wypłaci, będzie ostatecznie zależało od pozytywnej opinii nadzoru bankowego na temat zakończonego z końcem ub.r. programu naprawczego.