Grupa Stoczni Gdynia ma nieuregulowane rachunki za prąd na ponad 20 mln zł. W tworzonym konsorcjum oba podmioty, czyli ARP oraz Energa, będą mieć po 50 proc. udziałów. Jednak to tylko wstępne ustalenia, do konsorcjum bowiem może dołączyć jeszcze prywatny przedsiębiorca - Roman Karkosik, m.in. większościowy udziałowiec giełdowego Boryszewa. - Konsorcjum ma charakter otwarty. Wejściem do niego zainteresowany jest pan Karkosik. W najbliższych dniach ma to zostać prawnie uregulowane - powiedział nam Arkadiusz Krężel, prezes ARP.
Zdaniem szefa Agencji, uczestnictwo w konsorcjum prywatnego inwestora bardzo ułatwi dalsze działania restrukturyzacyjne w stoczniach. Przede wszystkim zmniejsza ryzyko, że Komisja Europejska uzna zakup Stoczni Gdańsk przez konsorcjum za niedozwoloną pomoc publiczną, gdyż i Energa, i ARP to instytucje będące własnością Skarbu Państwa. MSP ma też udziały w Grupie Stoczni Gdynia. - Poza tym uczestnictwo prywatnego inwestora w przedsięwzięciu oznacza dodatkowe zasilanie finansowe dla sektora stoczniowego - uważa prezes A. Krężel.
Na razie nie wiadomo, jaką kwotę konsorcjum chce zapłacić za gdański zakład. Nie wiadomo też, ilu inwestorów, podobnie jak konsorcjum ARP i Energi, złożyło swoje oferty na zakup Stoczni Gdańsk. Wcześniej przedstawiciele spółki informowali, że zainteresowanych inwestycją jest, oprócz Energi, jeszcze kilku inwestorów.