Reklama

Co napędza koniunkturę na GPW?

W przypadku GPW trudno byłoby wskazać najważniejszy powód wpływający na zwyżki cen akcji

Publikacja: 29.04.2006 09:20

Premier Marcinkiewicz utrzymuje, że dowodem zaufania do rządu i jego polityki gospodarczej ze strony inwestorów finansowych jest coraz lepsza koniunktura na GPW. Rozumowanie takie wydaje się poprawne. Liczby mówią same za siebie. Przez pierwsze pół roku od zaprzysiężenia rządu w ostatnim dniu października 2005 r. do końca kwietnia bieżącego roku indeks WIG wzrósł o około 40 procent, a WIG20 też prawie 40 procent. Wzrost w poprzednich okresach historycznych nie był tak duży, a zwyżka notowań na giełdzie nie była tak stabilna przez wiele miesięcy.

Nasuwa się pytanie, w jakim stopniu w ostatnim półroczu dobra koniunktura giełdowa rozwija i umacnia się dzięki zaufaniu do polityki gospodarczej rządu, a w jakim z powodu innych czynników.

Na koniunkturę giełdową i na jej zmiany wpływ ma wiele czynników gospodarczych krajowych i zagranicznych, politycznych, psychologicznych, a także meteorologicznych. W różnych okresach te same czynniki mogą oddziaływać nie dość, że z różną siłą, to także w odmiennych kierunkach. Znane są przypadki, że jeden czynnik powoduje gwałtowną zmianę koniunktury giełdowej, niezależnie od pozytywnego oddziaływania innych. Przykładem mogą być wydarzenia z 11 września 2001 roku lub wybuch kryzysu azjatyckiego z drugiej połowy lat 90. Giełdy reagują też silnymi zwyżkami pod wpływem lepszych niż oczekiwano informacji o sytuacji makroekonomicznej ważniejszych gospodarek światowych.

Można stworzyć katalog czynników kształtujących koniunkturę, jednak prawie niemożliwe jest ustalenie "wkładu" we wzrost każdego z nich z osobna. Zawsze będzie to tylko stawianie hipotez. Jedną z przyczyn są trudności metodologiczne z obliczeniami, inną - duża zmienność w sile oddziaływania czynników sprawczych.

W przypadku GPW trudno byłoby wskazać najważniejszy powód wpływający na wzrost w ostatnim półroczu. Listę ważnych czynników otwiera niewątpliwie korzystny okres na giełdach światowych. Rozpoczęty w latach 80. dynamiczny rozwój "przemysłu giełdowego" trwa i wzmacnia się. Niepoślednią rolę odgrywają tu tzw. gospodarki wschodzące, pomnażanie międzynarodowych kapitałów, a także niesłychany postęp w technologiach informatycznych i telekomunikacyjnych.

Reklama
Reklama

Polska giełda przeżywa okres wyrastania ze stadium przedszkolnego, stąd potencjał wzrostowy jest znacznie większy niż w krajach rozwiniętych gospodarczo. Na naszych oczach odbywa się proces dochodzenia przez naszą młodą gospodarkę rynkową do standardów światowych.

Rozszerza się zainteresowanie spółek dostępem do atrakcyjnego kapitału pozyskiwanego na giełdzie. Korzystanie z alternatywnych wobec giełdy źródeł kapitału staje się coraz mniej atrakcyjne dla przedsiębiorstw. Skarb Państwa obiecuje kontynuację prywatyzacji poprzez sprzedaż na giełdzie, a to wzmacnia korzystne perspektywy dla rynku.

Z drugiej strony, układ parametrów na rynku finansowym, na przykład niskie oprocentowania wkładów bankowych, skłaniają ludzi do powierzania pieniędzy funduszom inwestycyjnym i wycofywanie ich z kont oszczędnościowych. W ostatnich kilkunastu miesiącach dokonał się istotny przełom w postawach dotyczących lokowania oszczędności. Giełdę wzmacnia też niewątpliwie dopływ środków z OFE. Zaletą tej formy zasilania jest gwarancja ciągłości dopływu środków.

Okazuje się, że w sprzyjających warunkach GPW dobrze sobie radzi przy umiarkowanej aktywności inwestorów zagranicznych. Inwestorzy krajowi najwyraźniej bardzo dobrze oceniają perspektywy gospodarki w krótkim okresie. Obecność inwestorów zagranicznych może się zwiększać, bowiem wysokie zyski zwykle przyciągają na giełdę kapitał zagraniczny. Warszawska giełda rośnie także dzięki umacniającemu się zaufaniu do bezpieczeństwa obrotu i jakości samego rynku.

Pojawił się też efekt samonapędzającej się koniunktury. Następujące po sobie dni z rekordowymi poziomami indeksów, przerywane dość rzadkimi okresami korekt, poprawiają nastroje inwestorów i zwiększają ich optymizm oraz przekonanie o umacnianiu się dobrej konIstnieją silne zależności przyczynowo-skutkowe między koniunkturą giełdową a wieloma czynnikami z większości sfer gospodarki i życia społecznego. W przypadku GPW dobra koniunktura jest, moim zdaniem, wypadkową wielu sprzyjających okoliczności. Pozytywna siła oddziaływania tych przyczyn jest tak duża, że sprawa zaufania do polityki gospodarczej rządu premiera Marcinkiewicza lub brak zaufania nie ma tu większego znaczenia.

IBnGR

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama