Rosyjski rząd zatwierdził długo oczekiwane zmiany opodatkowania przemysłu wydobywczego i przetwórczego ropy naftowej. Nowy system przewiduje m.in. utrzymanie obecnie obowiązujących stawek podatkowych do 2016 r., ulgi podatkowe dla firm eksploatujących pola zużyte w ponad 80 proc. i obniżenie stawek na produkty wyższej jakości. Najważniejszą jednak zmianą jest wprowadzenie wakacji podatkowych dla firm planujących rozwinięcie działalności we wschodniej części Syberii. Analitycy zgodnie twierdzą, że ulgi są znacznie hojniejsze niż wcześniejsze zapowiedzi.
Na nawet 15-letnie wakacje podatkowe mogą liczyć firmy eksploatujące syberyjskie pola naftowe, z których ropa ma popłynąć do Chin. Najwięcej zyska na tym państwowy koncern Rosnieft, a także Surgutnieftegaz i w mniejszym stopniu TNK-BP.
Rząd rosyjski nie ukrywa, że zmiany w podatkach mają pomóc w zwiększeniu wydobycia ropy eksportowanej za Wielki Mur. - Ulgi pozwolą do 2015 r. wydobyć na Syberii Wschodniej 45 mln ton ropy dla Chin - stwierdził minister gospodarki German Gref.
Jednocześnie podniesione będą cła eksportowe na rosyjską ropę. Od 1 czerwca stawka będzie wynosić prawie 200 USD za tonę, zamiast obecnych 186 USD. Podwyżka jest zgodna z przyjętą w 2004 r. formułą i jest następstwem wyższych cen ropy.
Adam Landes, analityk rynku paliwowego Renaissance Capital, uspokaja, że kroki rosyjskiego rządu świadczą o zmianie polityki podatkowej, a nie energetycznej. - Decyzje nie są ani zaskoczeniem, ani nie mają żadnego politycznego wydźwięku - twierdzi Landes. - Rosja już sześć lat temu zobowiązała się do budowy gazociągu Syberia Wschodnia - Pacyfik, a teraz wywiązuje się ze swoich obietnic. Analityk zauważa jednak, że firmy dostały niezwykle hojny prezent. - To najdłuższe i największe ulgi. Bez wątpienia przyciągną dużo kapitału i zaowocują dużą produkcją - dodaje.