Reklama

Boom wciąż przed nami

Szybki przyrost kredytów dla ludności, jakiego świadkami jesteśmy w tej chwili, to dopiero przygrywka. Prawdziwy skok zadłużenia czeka nas wówczas, gdy Polska wejdzie do strefy euro

Publikacja: 09.05.2006 10:27

Polacy są zadłużeni w bankach na blisko 150 mld zł. Wartość kredytów rośnie w tempie przekraczającym 20 proc. w skali roku. I nadal będzie się zwiększać, bo nawet w porównaniu z innymi krajami naszego regionu nasze zadłużenie jest niewielkie. Gdybyśmy chcieli mieć dług w przeliczeniu na mieszkańca na poziomie takim, jaki jest w Czechach albo na Węgrzech, to wartość kredytów dla ludności powinna podskoczyć o połowę. Wynosiłaby wówczas 220 mld zł.

Euro pomoże

- Stopień wykorzystania kredytu w naszej gospodarce jest niski. Nie tylko w porównaniu z krajami "starej" UE, ale również w porównaniu z takimi państwami, jak Czechy czy Węgry - mówi Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK. Faktycznie, chociaż Polska ma o połowę więcej mieszkańców niż Czechy, Węgry i Słowacja razem, to wartość kredytów dla ludności jest u nas niewiele większa niż w tych trzech krajach. U nas było to w końcu marca 37,5 mld euro. W trzech branych przez nas pod uwagę krajach o nieco ponad dwa miliardy mniej.

Ekonomiści są zgodni, że zadłużenie Polaków w bankach w najbliższych latach powinno szybko rosnąć.- Sytuacja Polski w tej chwili przypomina to, co kilkanaście lat temu było w takich krajach, jak Hiszpania czy Grecja - mówi ¸ukasz Tarnawa, główny ekonomista PKO BP. - Te kraje były wówczas na podobnym poziomie rozwoju, jak my obecnie. I tam rynek kredytowy rozwijał się bardzo szybko. Można się spodziewać, że po wejściu Polski do Unii Europejskiej tak samo będzie i u nas - dodał.

- Z prawdziwym boomem będziemy mieć do czynienia dopiero po wejściu do strefy euro - przewiduje Maciej Reluga z BZ WBK. - Wtedy będziemy mieli na trwałe niskie stopy procentowe. Kredyty w euro będziemy zaciągać bez ryzyka walutowego, z jakim mamy do czynienia w tej chwili. Myślę, że jest część osób, które właśnie w obawie przed tym ryzykiem teraz kredytów nie zaciągają.

Reklama
Reklama

Co może być przeszkodą dla wzrostu tempa zadłużenia Polaków? - W tej chwili barierą jest sytuacja finansowa części gospodarstw domowych. Niektórzy po prostu wciąż nie mają zdolności kredytowej - ocenia ¸ukasz Tarnawa. Ta grupa będzie jednak coraz mniejsza - w miarę wzrostu zatrudnienia i zwiększania się wynagrodzeń.

Więcej pracy

- więcej kredytów

Bez poprawy sytuacji na rynku pracy potencjał rynku kredytowego może być ograniczony. Świadczy o tym inne porównanie z krajami regionu: w przypadku Polski, Czech i Słowacji przeciętny zatrudniony potrzebuje czterech-pięciu pensji, by spłacić swoje zadłużenie w banku. Bardziej obciążeni kredytami są pod tym względem jedynie Węgrzy, którzy potrzebują ośmiu pensji na zlikwidowanie swojego długu w bankach.

Skąd tak duże zadłużenie Węgrów? Mają oni sprawnie działający (i hojny) system rządowych dopłat do kredytów mieszkaniowych. Dzięki niemu kredyty dla ludności rosną tam w tempie 30 proc. w skali roku.

Komentarz

Reklama
Reklama

Jacek Wiśniewski

główny

ekonomista Raiffeisen Bank Polska

Zdecydowanie rynek kredytów dla ludności ma przed sobą przyszłość. Dość powiedzieć, że według ostatnich dostępnych danych - za 2003 r. - tylko

2 proc. Polaków miało kredyt mieszkaniowy. W krajach "starej Unii" było to niemal 20 proc. Przez dwa następne lata nasze statystyki z pewnością się poprawiły, ale i tak osób chętnych do wzięcia kredytu będzie coraz więcej. Poza tym Polacy będą uczyli się żyć na kredyt. Będzie nam też sprzyjać sytuacja demograficzna i gospodarcza: przybędzie osób pracujących, które będą mogły brać kredyty.

Szybsze decyzje kredytowe

Reklama
Reklama

Violetta Knitter-Trzcińska

Departament

produktów

detalicznych BGÞ

Poziom "ubankowienia" w Polsce jest znacznie niższy niż na zachodzie Europy. Pozytywny będzie też wpływ znaczącego spadku stóp procentowych, z jakim mieliśmy do czynienia w ostatnich latach oraz stabilizacji finansowej potencjalnych klientów. Sprzedaż kredytów będzie rosła dzięki powiększaniu sieci dystrybucji poprzez otwieranie nowych pldostępne - przykładem jest skracanie czasu podejmowania decyzji o udzieleniu pożyczki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama