O 7,4 proc., do 37,7 zł, potaniały we wtorek akcje Spinu w reakcji na raport o wynikach za I kwartał. Informatyczna spółka na poziomie skonsolidowanym (grupę tworzy 10 podmiotów) miała w pierwszych trzech miesiącach 45 mln zł przychodów i 2,38 mln zł straty netto. Rok temu wypracowała 26,8 mln zł sprzedaży i 3,4 mln zł zysku netto. - Rezultaty są trochę rozczarowujące. Spodziewałam się ujemnego wyniku, ale rzędu 0,8 mln zł - skomentowała Milena Olszewska, analityk KBC Securities.

Michał Górski, prezes Spinu, tłumaczył, że duża strata jest konsekwencją opóźnień w podpisywaniu nowych umów. - Ze swojej strony rozpoczęliśmy przygotowania do kilku dużych kontraktów, które powiększyły koszty pierwszego kwartału. Przychody pojawią się dopiero od drugiego - powiedział. Spin ponosił również spore obciążenia związane z realizacją podpisanych w II półroczu ub.r. umów z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa z obszaru systemów informacji przestrzennej (GIS). Koszty widoczne były szczególnie w wyniku jednostkowym. Strata netto spółki przekroczyła 3,2 mln zł. Rok wcześniej zysk wynosił 2,5 mln zł. Słabo wyglądały również przychody Spinu. Wyniosły 17,8 mln zł wobec 20,7 mln zł przed rokiem.

Na poziomie skonsolidowanym sprzedaż była wyższa o 70 proc. niż w I kw. 2005 r. Należy jednak zwrócić uwagę, że wzrost był konsekwencją poszerzenia grupy o spółkę Optix, która w I kw. miała ponad 21 mln zł przychodów zrealizowanych dzięki dużej umowie sprzętowej.

Jak zapowiada prezes Górski, kolejne kwartały będą dla grupy Spin znacznie lepsze. - Nie przewiduję, żebyśmy w kolejnych kwartałach mogli mieć ujemny wynik - zapowiedział. Katowicka spółka nie opublikuje prognozy finansowej na cały rok. Jednak, jak twierdzi M. Górski, wyniki będą lepsze niż w 2005 r. Wówczas sprzedaż miała wartość prawie 180 mln zł, a zysk netto 8,6 mln zł.

Nie wiadomo, czy Spin wypłaci dywidendę. Ryszard Krauze, prezes Prokomu (ma ponad 50 proc. akcji Spinu), zapowiedział, że wszystkie podmioty z grupy kapitałowej przeznaczą 30 proc. zysku do podziału. - Mamy spore potrzeby inwestycyjne. Będziemy się starali przekonać właściciela, że lepszym rozwiązaniem będzie pozostawienie gotówki w spółce - podsumował M. Górski.