Alma Market równolegle z rozwojem sieci delikatesów w Polsce przygotowuje się do ekspansji za granicą. Prezes firmy Jerzy Mazgaj podczas prezentacji wyników spółki po pierwszym kwartale uchylił rąbka tajemnicy. - Myślę, że otwarcie sklepów będzie miało miejsce najpóźniej w 2007 r. Ze względów logistycznych musimy mieć co najmniej trzy, cztery lokalizacje w danym kraju - powiedział. Dodał, że rozpatrywane są miejsca w kilku europejskich stolicach: Berlinie, Wiedniu i Pradze.

Alma pracuje nad uruchomieniem 12 nowych sklepów w Polsce do końca 2007 roku (obecnie ma pięć o większej powierzchni). Szacuje, że roczne obroty grupy z siecią 17 sklepów wyniosą około 570 mln zł, a zysk netto 25 mln zł, nie uwzględniając nakładów na kolejne sklepy. Inwestycje pochłoną 75 mln zł. W 40 proc. sfinansowane będą przez środki własne, a w pozostałej części z kredytów. Firma wskazuje również na ogromny potencjał tkwiący w możliwościach refinansowania się dzięki posiadanym nieruchomościom. - Myślę, że są one pięć razy więcej warte, niż wyceniamy to w aktywach - mówi wiceprezes firmy Mariusz Wojdon. Alma ma m.in. działkę w Krakowie, gdzie mógłby powstać biurowiec.

Grupa Almy Market myśli również o akwizycjach za granicą jej spółki zależnej KrakChemii, która w tym roku ma być wprowadzona na giełdę. Firma ta handluje przemysłowymi artykułami chemicznymi. Największy udział w jej obrotach mają granulaty tworzyw sztucznych, które kupuje od Basell Orlen Polyolefins. KrakChemia zajmuje się organizacją sprzedaży i logistyki dla mniejszych podmiotów. Obecnie pracuje nad ekspansją terytorialną w Polsce. Rozpatruje, czy kupić konkurencyjną firmę, czy też przejąć jej rynek, działając samodzielnie. Kolejne kroki to dywersyfikacja działalności. Pieniądze na kupno firmy, która wniosłaby do oferty nowy pion produktów, spółka pozyska już z giełdy. - Wartość KrakChemii w księgach Almy to około 600 tys. zł, a my wyceniamy ją na 25 mln zł - mówi prezes Jerzy Mazgaj. Podkreśla, że firma ta zamierza zrealizować przychody w wysokości 200 mln zł w tym roku (w ub.r. 178 mln zł), co jest bardzo ostrożną prognozą. Planowany zysk netto to 3,5 mln zł.

Pierwszym kwartał tego roku był udany dla grupy Almy. Zanotowała 30-proc. wzrost przychodów, do 104 mln zł, oraz 84-proc. wzrost zysku netto, do 2,6 mln zł. Prezes Mazgaj podkreśla, że najlepsze kwartały i Alma, i KrakChemia mają jeszcze przed sobą.