- To miła niespodzianka - mówią zgodnie o wynikach PKO BP analitycy. Skonsolidowany zysk netto za I kwartał wyniósł 482 mln zł i wzrósł w porównaniu z analogicznym okresem o 16 proc.

Kwota była o ok. 35 mln z wyższa od prognozowanej przez rynek. - Wszystko wskazuje na to, że będzie to dobry rok zarówno dla naszego banku, jak i całego sektora - uważa Andrzej Podsiadło, prezes PKO BP. Nie chciał przyznać, czy w kolejnych miesiącach utrzyma się dwucyfrowa dynamika wzrostu wyników.

Bank pochwalił się, że w I kwartale wyprzedził Citibank Handlowy pod względem liczby kart kredytowych. - Od stycznia do marca wydaliśmy 100 tys. kart i obecnie mamy ich 627 tys. Wszystkich kart płatniczych wydaliśmy do tej pory już prawie 6,5 mln zł - informuje A. Podsiadło. Bank prowadzi obecnie 5,924 tys. rachunków. Prezes zaprzeczył, że PKO BP zamierza kupić większy pakiet akcji Banku Ochrony Środowiska. Jego walory będzie sprzedawała szwedzka grupa SEB. - Nie mamy zamiaru być strategicznym inwestorem BOŚ. Nie wykluczam, że moglibyśmy kupić jakiś mały, kilkuprocentowy pakiet, ale nie więcej niż 10 proc. - powiedział A. Podsiadło.

Zdaniem Marka Jurasia z DM BZ WBK, dane są naprawdę niezłe. - Dają perspektywy na zrealizowanie zapowiadanych przez zarząd niecałych 2 mld zł zysku netto w całym roku - uważa. W minionym roku grupa PKO BP zarobiła ponad 1,73 mld zł. Według analityka, na pochwałę szczególnie zasługuje poprawa wyniku z tytułu opłat (4,3 proc. w porównaniu z I kw. ub. r.) i prowizji (47 proc.). - Imponująca była też sprzedaż kredytów - dodaje. Najbardziej jednak zaskoczył niski wzrost poziomu kosztów operacyjnych (2 proc. w porównaniu z I kwartałem 2005 r.).