Reklama

Uwaga! Dystrybutorzy biopaliw

Pomimo dystrybucji na giełdzie notowania Skotanu rosły

Publikacja: 13.05.2006 09:21

Wszystkim Czytelnikom "Parkietu" polecam uważną analizę tabel znajdujących się na stronie 20 i 21 dzisiejszej gazety. W szczególności kolumny, w której wyznaczana jest rynkowa wartość notowanych na giełdzie przedsiębiorstw. Wkrótce pojawi się tam nowa duża firma. W dniu, w którym Krajowy Rejestr Sądowy zarejestruje podwyższenie kapitału zakładowego pewnej spółki o emisję akcji serii C, pojawi się podmiot o kapitalizacji rynkowej wynoszącej 3,8 mld złotych.

Dla porównania, stanowi to blisko 10 proc. kapitalizacji największej polskiej spółki giełdowej - banku PKO BP. Ten jest wart 39,5 mld złotych. Firma będzie miała większą wartość rynkową niż takie tuzy z indeksu WIG20, jak Agora (2,7 mld złotych), Netia i Orbis (po 2,3 mld złotych) czy Prokom Software (2 mld złotych). O takich "maluchach" jak Grupa Kęty czy Boryszew nie wspominając. Choć ten ostatni przykład - jak się dalej okaże - nie jest na miejscu. Może w zamian inne porównanie - taka wycena będzie odpowiadała 60 proc. rynkowej wartości Grupy Lotos.

Jak uzyskuje się tak dużą kapitalizację? Paliwem dającym siłę na ostatnim etapie wzrostowej ścieżki spółki Skotan (bo o niej mowa) okazała się prognoza zysku opublikowana w połowie marca. Założenia są proste, 34,9 miliona złotych zysku w bieżącym roku, 74,8 miliona za rok, a później jeszcze 211,9 miliona.

Niestety, nie ma nic o przychodach. A szkoda, bo podstawą założeń jest podjęcie sprzedaży bioetanolu już w II kwartale tego roku oraz uruchomienie zakładów produkcyjnych w 2007 roku. Nie wiemy nic także o wartości inwestycji, amortyzacji i kosztach finansowych - ale w zamian otrzymujemy prognozę zysku netto określoną z dokładnością do 100 tysięcy złotych.

Nie ma w tym nic nieprawidłowego. Spółka zrealizuje swoje prognozy zysków - w jej aktywach znajdują się akcje spółek Alchemia i Boryszew. Odpowiednio zmieniając ich wycenę lub sprzedając je w dogodnej chwili, można osiągnąć założony wynik finansowy. A przychody? Może zapewni je jakiś dystrybutor biopaliw.

Reklama
Reklama

I tak doszliśmy do tytułu felietonu. Dystrybutorzy biopaliw rozpoczęli swoją pracę tuż przed przyznaniem prawa poboru akcji serii C. Od 23 do 31 marca Roman Karkosik sprzedał 27,4 tys. akcji uzyskując 10,9 mln złotych, zaś kontrolowany przez niego Boryszew 18 tys. walorów za 7,2 mln złotych. Później uaktywnili się członkowie rady nadzorczej. 11 i 12 kwietnia sprzedanych zostało 30 tysięcy akcji za 14,1 miliona złotych, zaraz potem Boryszew zbył kolejną partię 20 tys. (9,1 mln złotych).

Przyznane zostało prawo poboru i akcje sprzedawał kolejny członek rady nadzorczej - 95,9 tys. walorów za 4,2 mln złotych. Zaraz potem Alchemia - 29,4 tysięcy akcji za 1,6 mln złotych, Grażyna Karkosik - łącznie 115 tysięcy akcji (tu nie znamy dokładnej ceny, ale można oszacować wpływy na 8,2 miliona złotych).

W ten oto sposób doszliśmy do końca kwietnia - gdy Boryszew z Alchemią sprzedały 41,1 tysięcy akcji za 3,4 miliona złotych. Bilans imponujący - blisko 500 tysięcy akcji za 63 miliony złotych. Ale jeszcze bardziej imponujące jest to, że pomimo dystrybucji na warszawskiej giełdzie notowania Skotanu wzrastały.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama